ZieloneKoty

now browsing by tag

 
 

KOSZ-OSŁONKA-NOSIDŁO…

… na zioła. Żeby na kuchennym parapecie ładnie było 🙂

Własnoręcznie wycięty z deseczek (nareszcie miałam okazję wykorzystać mój gwiazdkowy prezent, przepiękną, wymarzoną przeze mnie wyrzynarkę 🙂 ), własnoręcznie zbity i własnoręcznie ozdobiony.

Moja inspiracja dla ZieloneKoty

WALENTYNKOWE SERCE JAK ZE STAREGO, POPĘKANEGO MURU…

 

 

 

Takie chciałam, walentynkowe, ale ani czerwone, ani różane, ani wymuskane i ze wstążeczką. Żadne słodkie i cukierkowe, wręcz przeciwnie – miało być surowe i chropowate.

Miało być stare już na dzień dobry.

Inne.

Popękane.

Wyblakłe upływem lat, a jednak wciąż czytelne.

Chciałam, by kojarzyło się ze starym murem, z jego fakturą, z popękanym tynkiem pobrudzonym dotykiem wielu rąk, z wyblakłą farbą…

Jest moją kolejną inspiracją dla ZielonychKotów.

 

 

 

ZIMOWY SŁÓJ NA PIERNIKI…

Lubię je robić, bo lubię pierniki.

Tym razem stał się zimowy i śnieżny, tak z tęsknoty za świętami, które drzewiej bywały, żeby choć na świątecznym stole jakaś namiastka zimy była 😉

To moja kolejna propozycja dla ZielonychKotów.

Słój jest duży, z elementami 3D, z obsypanymi śniegiem i skrzącym brokatem choinkami, z górami w białych czapach i z romantyczną chatką w zimowej scenerii…

Taki zimowy słój na pierniki.

Słój mixed-media, sole patynujące, stemple, wykrojniki, brokaty, złocenia, postarzenia

CICHA NOC….

Dziś kolejna bombka i kolejna inspiracja dla Zielonych Kotów.

Taka na przekór zaokiennej aurze. 

Biała i złota, i spokojna, i pełna zadumy, i cicha… jak ta najważniejsza  w roku noc.

Medalion 120 mm

 

Wszystkie materiały, których użyłam i sposób wykonania znajdziecie na blogu ZieloneKoty

BOMBKA JAK GRUDNIOWE NIEBO…

Święta idą.

Zbliżają się wielkimi krokami.

Wkrótce wokół roztoczą swoją magię. Znów będzie błyszcząco od brokatu, migająco od lampek, skrząco od śniegu (mam nadzieję 😉 ).

Wkrótce nastanie ten czas.

Czekam na niego z utęsknieniem wielkim. Już się nie mogę doczekać ubierania choinki…

A jak choinka to – bombki oczywiście.

Staram się co roku zrobić jakąś nową, inną, choć w powodzi tych wszystkich bombek, których wysyp w Internecie już się dawno zaczął – wcale łatwo nie jest…

Tym razem zainspirowało mnie grudniowe niebo – ciemne, zimowe, z milionem brylantowych gwiazd, które jakoś wtedy bardziej błyszczą.

Zrobiłam więc bombkę gwiaździstą, taką właśnie jak owo niebo.

Jest niby ciemna, ale jasna. 

I zupełnie inna, niż te, które robiłam dotychczas.

Jest bogata.

Jest błyszcząca.

Taka trochę w stylu glamour.

Jasna – jak jasna, rozjarzona lampkami choinka, otulona anielskimi, srebrnymi włosami.

 I ciemna – jak  grudniowe, gwiaździste niebo…

Bombka powstała jako moja inspiracja dla ZielonychKotów.

 

 

 

 

JESIENNA IMPRESJA….

Jesień.
Dla mnie najpiękniejsza ze wszystkich pór roku.
Działa na wszystkie moje zmysły.
Wyzwala we mnie pokłady spokoju, zadumy, refleksji,  o jakie bym się nawet nie podejrzewała.
Czaruje barwami, rozczula mgłą, gra deszczem i szumi wiatrem.
Czekam na nią cały rok, dużo wcześniej sprawdzam czy liście wciąż jeszcze zielone, czy może ta pierwsza czerwona plamka na którymś to może już? A może te brylantowe krople nanizane na pajęczą sieć są znakiem, że przyszła? Albo pierwszy zielony dym w ogrodzie jest jej zwiastunem?
Ale dopiero gdy zobaczę karminowe korale na jarzębinie, gdy znajdę pierwszego, brązowego i aksamitnego kasztana, gdy o poranku i wieczorem widzę ogród ubrany w zwiewne mgły –  wiem na pewno – już jest!
Jesień.
Pora wyciszenia i spokoju.
Pora, gdy znów w kominie mieszka dym.
Pora miliona barw.
I śliwkowych powideł.
I herbaty pachnącej pomarańczą.
I skaczącego po brzozowych polanach, wesołego ognia.

I płaczących deszczem szyb.

To jest właśnie jesień. Moja jesień.

W tym roku powitałam ją herbaciarką – delikatną, w kolorze perłowej, październikowej mgły gdzieniegdzie przetykanej jasnymi promieniami chłodnego słońca i błyskającej lazurem jesiennego nieba.

Prawie czuję, jak z jej wnętrza wydobywa się zapach mojej ulubionej herbaty z pomarańczą…

 

Nazwałam tę skrzynkę Jesienną Impresją – prawda, że się z jesienią kojarzy ?

Więcej o sposobie jej zrobienia i mediach, których użyłam znajdziecie na blogu ZieloneKoty.

ZIELONEKOTY…

ZieloneKoty to piękna nazwa nowego sklepu dla  zakręconych craftowo istot, który właśnie otwiera swoje podwoje, a ja mam zaszczyt być członkiem DT owego przybytku dobra wszelakiego, wszystkim tworzącym niezbędnego.

Inauguracja działalności ma swoje prawa, więc na dobry początek i na dobrą wróżbę zapraszamy Was do zabawy BLOG HOP (oczywiście, że to zabawa z nagrodami, nawet nie muszę wspominać, prawda?).

Jeśli więc tu teraz jesteście, to znaczy, że trafiliście do mnie z bloga Ady i  zasady są Wam doskonale znane.

Zostawcie komentarz pod postem i skoczcie do Mirelli.

Jeśli jednak trafiliście przypadkowo – nic straconego – kocim susem odwiedźcie  blog sklepu ZieloneKoty i dalej postępujcie zgodnie z  zawartymi tam wytycznymi 🙂

A teraz moja inspiracja z tajemniczymi Zielonymi Kotami, przygotowana specjalnie na tę okazję.

 

 

Translate »