wizytówka

now browsing by tag

 
 

WIZYTÓWKA DLA MATEUSZA…

 

 

 

 

… Matim zwanego 🙂

Młodego chłopaka, którego koła fascynują…

 Wizytówka ma być prezentem na urodziny Młodego Człowieka (urodziny dzisiaj!).

Miałam się co uwijać, bo zlecenie wpłynęło prawie na ostatnią chwilę i czasu miałam zastraszająco mało.

Ale cóż – para w brzuch, koła w ruch… i się dało 🙂 – wizytówka się zrobiła, w odpowiednim czasie się wysłała i dziś powinna już cieszyć oczy Jubilata.

Mam tylko nadzieję, że Poczta Polska  nie zawiedzie i stanie na wysokości zadania…

STEAMPUNK NA DRZWI NIELETNIEGO…

 

 

 

Jak to jednak czasem niedaleko pada jabłko od jabłoni…

znaczy dziecię od mamuś swojej pada.

Niedaleko czasem jednak  🙂

 

Jakiś czas temu pokazałam Nieletniemu kilka prac wykonanych w technice steampunk, z delikatnym przekazem – patrz Młody jakie to fajne, mnie się to podoba! A tobie?
Wówczas nie raczył się zachwycić, ba, nie skomentował tego co widział ani jednym pomrukiem, błyskiem oka, ani nawet skrzywieniem paszczęki choćby w półuśmiechu chociaż… Nic. Ani be, ani me, ani itede.
Nie to nie, pomyślałam, nie każdemu musi się podobać, wszak nie każdemu psu  Burek i  przecież jedni lubią rybki, drudzy lubią  pippp…anią Malinowską (nazwisko przypadkowe, żeby nie było…).

I zapomniałam, że pokazałam.
No i teraz,  po długim czasie, wróciło!
Właśnie skończyłam metamorfozę nieletniowego pokoju – z takiego wczesnoletniego w poważny, właściwy nieletnim podrostkom w zaawansowanym wieku,  byłam już na etapie tylko doboru dodatków, takich kropek nad i, gdy niespodziewanie Nieletni wyraził chęć posiadania  tabliczki-wizytówki na drzwi, i to jakiej, proszę ja kogo??  steampunkowej!!!
Się okazało, że jednak zapadło mu w pamięć, że się spodobało tak jak mamuś jego wprzódy, mimo, że żadnych znaków w czas ówczesny nie raczył był dać … 
 i że padł  jednak niedaleko rodzicielki swej, choć się nie zanosiło.

No to nie omieszkałam zrobić, chociaż odpowiednich narzędzi do techniki powyższej nie posiadam (ma się zmienić wkrótce, ale póki co posiłkuję się paterackim i przypadkowym dość oprzyrządowaniem) Sadwalk

A że czeka mnie wykonanie dużej skrzyni i to właśnie steampunkowej, to tę tabliczkę (sporą) potraktowałam jak poligon doświadczalny… Smile

Wyszło tak:

Całość, jeszcze przed patynowaniem, potraktowałam pastami pozłotniczymi (złoto i miedź), wykorzystałam spinacze, puzzle, siatki i kawałki koronki.

Wykończyłam matowym woskiem.

Nieletni zaakceptował 🙂

Translate »