miki

now browsing by tag

 
 

TRAWY, TRAWY, TRAWY…

 

 

 

 

Dziś butla.

Jedna z czterech.

Robiona na specjalne zamówienie.

W ogóle i w szczególe malowana ręcznie 😉 .

I tak, jak ja tych butli to nie bardzo, tak tym razem malowanie jej dało mi wiele zabawy i satysfakcji.

Wyszła tak, jak lubię – niby z jednej strony trawy, czyli spokój, sielskość i romantyzm, ale za to z  drugiej drapieżność, bo użyłam koloru czarnego i dodatkowo struktury do tych traw zmalowania…

Lampiony – takie już trochę zimowe, może nawet świąteczne…

 

 

 

… lubię malować szkło.

Mówiłam już?

Nawet nie raz???

Naprawdę????

No to chyba skleroza mnie już dopada, bo znowu mam ochotę powiedzieć – lubię malować szkło 🙂

Tym razem odłożyłam alkohole, a za to pobawiłam się lakierami – złotym i srebrnym – i oczywiście mikami.

Ostatnio mam wrażenie, że praca bez miki jest jakaś…. hmmm… nieskończona ;), a że właśnie dostałam srebrną i złotą (jeszcze raz – dzięki Goofi ) no to nie żałowałam sobie…

w granicach mego posenowego rozsądku rzecz jasna.

Lampiony powstały ze szklaneczek z dość grubego szkła.  Są w kształcie ściętego stożka, o średnicach – górnej 88 mm., dolnej 63 mm. i wysokości 78 mm. – małe więc nie są.

Środek pokryłam złotym, transparentnym lakierem ze złotą miką (gdzieniegdzie błyska spod niego koralowa plama – dlatego mówiłam, ze one takie trochę świąteczne, przez ten koral właśnie).

Na zewnątrz dostały  równie  transparentny, tym razem srebrny lakier (i srebrną mikę), a żeby nie było tak prosto, oczywiście

i przewidująco – dodałam jeszcze… gwiazdki śniegu 🙂

( jasne, że to gwiazdki… dla tych z wyobraźnią to oczywista oczywistość :),  inni mogą w nich widzieć np. kwiatki… albo chmurki… albo płatki… ) namalowane srebrną kryjącą farbą.

Szkło nie straciło  do końca przeźroczystości, ale nie jest już takie jak kryształ – a o to mi chodziło, dzięki temu płomień zapalonej świecy, mimo, że dobrze widoczny, nie „bije” po oczach, światło jest rozproszone, błyskające miką i delikatnie przygaszone, bardzo romantyczne, ciepłe  i takie…. zimowe właśnie 🙂

Na koniec wszystkie trzy lampiony otuliłam w metal – złoty, spatynowany delikatnym turkusem i wypaliłam.

Każdy lampion jest inny, ale razem  mogą stanowić komplet.

 

 

 

ANIOŁY DOMOWE – Quattuor – mandala szczęścia i ważki o tęczowych skrzydłach…

 

 

 

 

Quattuor to czwarty anioł z serii ANIOŁY DOMOWE.

Trzy poprzednie mają już swoje domy, ten jeszcze czeka… siedzi skupiony przed mandalą szczęścia, chłonie je całym sobą, by – gdy już ten dom znajdzie – na tęczowych skrzydłach ważek to szczęście doń wnieść…

 

 

 

 

Praca na desce (sosna) 360x165x30 mm z wykorzystaniem masy strukturalnej, folii, szlagmetali, farb metalicznych, past postarzających i pozłotniczych, farb akrylowych i mik.

ANIOŁY DOMOWE – Unum – anioł domowy opiekuńczy bardzo…

 

 

 

Unum urodził się jako pierwszy i to on właśnie zapoczątkował serię prac z rodziny ANIOŁY DOMOWE.

 

Od wczoraj mieszka w domu pewnej Małej Dziewczynki i ma za zadanie domem tym i jego mieszkańcami  opiekować się i strzec  najlepiej jak umie.

Został wyposażony w odpowiednie moce, owiany dobrymi czarami, zaopatrzony w jasne myśli i w drogę wysłany –  wczoraj doszły mnie słuchy, że na miejsce dotarł, więc spokojnie mogę go pokazać…

Jest delikatny i pastelowy, trochę srebrny, trochę  tęczowy, zamglony i … zwiewny.

 

deska sosnowa 320 x 150 x 25mm, mixed media

 

PRO NAVIGANTIBUS…

 

 

 

 

… morska butla z Gorgonami,

i z żaglowcami szykującymi się do rejsu na kraj świata,

i z promieniami wschodzącego słońca barwiącymi zwinięte jeszcze żagle,

i z szantami,

i ze srebrnymi okuciami nabijanymi ćwiekami jak w starej skrzyni pirata,

i z tajemnicą,

i z przygodą,

i z kotwicą, żeby było można w bezpiecznym  porcie zakotwiczyć i w tawernie „Pod pijaną zgrają”  toast – pro navigantibus – rumem spełnić…

a potem znów  upewnić się w prawdzie najprawdziwszej, że przecież navigare necesse est….

 

A kolorystyka jej??

A kolorystykę ona zmienną ma, tak  jak zmiennym bywa morze, i kobieta, i widzenie świata po toastów spełnieniu ;)…

zmienną, a bo to raz butla  w seledyny się obleka , a to znów wpada w błękity i szafiry – wszystko w zależności od oświetlenia i punktu widzenia, a zmienność ta jest zasługą mik, których dodałam do farby…

 

 

 

 

Decoupage na szkle – reliefy, transfer, złocenia (folia metaliczna, szlagmetal), postarzenia, przecierki (pasty pozłotnicze, woski postarzające, pozłoty, farba metaliczna, bitum), barwienie mikami.

 

Translate »