etui

now browsing by tag

 
 

ETUI MIXED-MEDIA VINTAGE

 

 

Kolejne zrobione w tej technice. Na specjalne zamówienie. 

Miało być „kinowe”, bo Inwestorka jest niepoprawną kinomanką, taką z krwi i kości, uwielbiającą stare, nieme filmy.

No to jest kinowe, bo znalazły się na nim postaci Chaplina i perforacja taśmy filmowej. Są tu też cyfry zdobiące spodnią jego stronę, bo wszak kiedyś właśnie cyfry pojawiały się na ekranie zanim zaczął się film.

Nie miało być czarno-białe.

Więc nie jest.

Jest kolorowe. No może nie do końca, bo  kolory błyskają tylko miejscami pośród sepiowej całości, ale są tu i zielenie, i czerwienie, jest złoto i błękit, i czerń, a dzięki użyciu miki i opalizujących wosków kolorystyka zmienia  się w zależności od kąta pod jakim się  patrzy.

I są faktury, przetarcia i postarzenia, bo etui miało być w stylu vintage.

I dużo w nim pozytywnej energii, bo radość jaką dała mi praca nad nim pozostanie w nim zaklęta już na zawsze 🙂

MIXED MEDIA Z PENTACOLOREM – EDYCJA CZWARTA…

I znów mam przyjemność zaprosić Was na warsztaty – Mixed Media z Pentacolorem – FRANCUSKIE WAKACJE.

Już wkrótce – 18. czerwca 2016r – spotkamy się w Skoczowie.

Tym razem przygotowałam dwa projekty, duży blejtram Most w Awignon (bo francuskie) i  etui na słoneczne okulary ( bo wakacje) :).

Poznacie nowe preparaty i nowe techniki, będzie mnóstwo pracy, ale i zabawy nie zabraknie 🙂

Zapraszam!

 

 

Blejtram Most w Awignon

 

Etui

ETUI – ZBIORCZO…

 

 

 

 

Nazbierało się ich ostatnio, należało więc zrobić porządek w zdjęciach i zamieścić dla potomnych  😉

Style i techniki pomieszane, ale to każdy widzi 🙂 więc nie ma co pisać, zresztą to jest post dla wzrokowców, bo zdjęć jest jakiś trylion z haczykiem……

 

mieszkanko etui zwane…

 

 

 

 

 

 

 

… kolejne, tym razem robione na miarę moich własnych okularów…

 

postarzane, w stylu vintage i z widokiem starego Paryża – czyli wszystko tak, jak lubię 🙂

okulary też muszą…

 

 

 

 

…przecież gdzieś mieszkać…

Prawda stara jak świat i znana wszystkim okularnikom.

Zlecenie opiewało na cztery mieszkanka,  o różnym metrażu i różnym widoku z okien :), bo i ich przyszli okularowi mieszkańcy różni są –

jedni lubią kwiaty,  inni podróże preferują, jeszcze inni chcieliby na wieś.

A że ja lubię robić w nieruchomościach (choć tu to raczej ruchomości chyba, bo one będą się przemieszczać przecież…) to i bez zbytniego ociągania ochoczo wzięłam się do pracy.

I tak oto powstały  – różne jak ich mieszkańcy – szyte na miarę mieszkanka, w pewnych kręgach etui zwane.

Powstało nawet i piąte lokum, bo siłą rozpędu zrobiłam też dla swoich okularów, ale ono jeszcze ostatecznego szlifu nie otrzymało, więc i pokazać się go nie godzi…

wspomnieniowo – e jak etui

 

 

 

 

 

Translate »