Astrolabium – chwytacz gwiazd – preludium, czyli wpis pierwszy…

artleo.com-12868Qaaaaaaa.jpg

 

Czas.

Jak szybko mija…

Mam wrażenie, że coraz szybciej i szybciej…

 

Dopiero było przedwczoraj  –  już jest dzisiaj…

Wszystko trwało chwilę, a ja  prawie nic z tej chwili  nie pamiętam…

tyle uśmiechów przeciekło mi między palcami, tyle łez…
tyle zdarzeń – dobrych i tych mniej – gdzieś umknęło, zniknęło w niebycie, jakby ich nigdy nie było…
tylu ludzi zapomniałam, a przecież byli obok mnie…
tylu marzeń nie spełniłam, nawet nie próbowałam…
tylu gwiazd nie złapałam…
wciąż mówiłam – jutro… jutro się tym zajmę,  dziś nie mam czasu.

Jak szybko mija czas….

A przedwczoraj…
a przecież jeszcze przedwczoraj byłam małą dziewczynką, uwielbiającą kolor fiołków i bzu,
radosną, chodzącą z głową zaplątaną w chmurach, pełną szalonych pomysłów i planów…
i święcie przekonaną, że to właśnie mnie uda się zmienić świat, że to ja mogę go ubrać we wszystkie kolory tęczy…
i mającą całe nieprzebrane pokłady siły by się z tym światem zmierzyć…
nocami siedziałam wpatrzona w gwiazdy i marzyłam żeby je złapać, zachwycić się nimi aż do utraty tchu, a potem rozdać…
i miałam ocean czasu, by tego dokonać, bo przecież zawsze miałam jutro.

A wczoraj…
a wczoraj minęło bardzo szybko, głowę nosiłam już dużo niżej, rzadko zahaczałam o chmury, zaprzątało mnie 1000 spraw ważnych i ważniejszych, nie dających się odsunąć na potem…
kolor fiołków i bzu zamieniłam na fiolet…
i częściej patrzyłam w ziemię niż w gwiazdy…
i mimo, że nadal chciałam je chwytać, to nie starczało czasu…
i wciąż mówiłam – jutro…

A dzisiaj…
a dzisiaj postanowiłam zatrzymać się w pędzie,
odpocząć od kłopotów i problemów,
przysiąść na chwilę…
fiolet przemienić w tango z odrobiną fuksji…
znów unieść głowę w chmury,
i znów patrzeć w gwiazdy,
i wreszcie je złapać…
a potem zamknąć  w słowa i obrazy,
w rzeczy, których robienie daje mi radość…
będę je składać w szufladach,
będę się im przyglądać i smakować…
i będę do nich wracać kiedy tylko tego zapragnę…
i spoglądając na nie będę wspominać myśli, które mi towarzyszyły gdy je chwytałam, i tamte emocje, i zdarzenia,
i ludzi…

Wiem, wiem… trudno jest chwytać gwiazdy, potrzebne są do tego takie tam… różne… czas i narzędzia…
No to ja właśnie sobie takie narzędzie znalazłam – będzie nim ten blog – chwytacz gwiazd.

Będzie moim czasem, moim astrolabium…
takim moim jutrem w kolorze tango z odrobiną fuksji w tle.

Będzie moją zewnętrzną pamięcią.

A jeśli, przypadkiem, ktoś tu zawita i zechce zostawić komentarz , będzie mi ogromnie miło….
co tam miło – szczęśliwa będę!

 

13 komentarzyto Astrolabium – chwytacz gwiazd – preludium, czyli wpis pierwszy…

  1. Shanna pisze:

    Violus. Bede Ci kibicowac w tworzeniu bloga. Mnie juz sie podoba. Trzymam kciuki za dalsze pisanie.

  2. Vika pisze:

    Dzięki dziewczynko z Krainy, dzięki, jesteś moją pierwszą komentatorką 🙂

  3. meryluśka pisze:

    A ja druga komentatorką:)
    Gratuluje i deklaruje „wielkie kibicowanie”:)

  4. Kasia pisze:

    też tu zaglądnę:P

  5. callisto pisze:

    Gratuluję Swojego Miejsca, magicznego, kobiecego, subtelnego i zwiewnego. Cieplutko tu, spokojnie… pozwolisz, że wzniosę lampkę wina i wypiję za to magiczne miejsce.

  6. Viola pisze:

    Asiu – Twoje zdrowie!
    Dzięki, lubię wino….

  7. Muza;) pisze:

    Byłam wiadomo gdzie, patrzę, a tam w podpisie coś nowego, przelecialam przestrzenią kosmiczną aż tu! Gratuluję otwarcia bloga, trzymam kciuki!

    • Viola pisze:

      Witaj Erato, muzo droga 🙂
      Kciuki się przydadzą, bo jak na razie to same kłopoty z tym blogiem…
      Ale się zawzięłam! 🙂
      Bywaj tu, bywaj…

      • Muza pisze:

        Jakie kłopoty… Co, Ty nie dasz rady?! Zresztą kłopotów nie widać, tylko cuda kosmiczne, mleczne drogi między gwiezdnym pyłem 😉

        • Viola pisze:

          Iiii… pozory 🙁 ciągle coś mi się tu psuje, a to zdjęcia się nie chcą wgrywać, a to inna plaga spada…
          Dobrze, że kiedyś przewidująco urodziłam sobie synka – urósł, niebożę, tak jakoś niepostrzeżenie, informatyki się naumiał, i teraz mam go jak znalazł :):)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »