WRONA ZIMOWA

 

 

Siedzi wrona  na gałęzi i zrzędzi:

– czy- jak wrona – to musi zaraz, że czarna?

– czy – na szpaka! –  zawsze musi krakać?

– czy zamiast latać, nie mogłaby – dajmy na to – skakać??

 

Siedzi wrona na gałęzi i kracze:

– że głodno,

– że zimno,

– że biało,

– że chciałoby się, oj chciało….

 

Siedzi wrona na gałęzi,

nastroszona myśli smętnie,

że ma zimy dość na wskroś,

i że chętnie

lata by już zakosztować rada…

 

Ale tak się kiepsko składa,

że do lata, moi mili –

157 dni… i..

nocy (! 😉 )   oczywiście też!!  

 

Posen, 2014. 17. stycznia

 

 

5 komentarzyto WRONA ZIMOWA

  1. Muza ;) napisał(a):

    A w ogóle to chciałam napisać, tylko nie wiem gdzie, to napiszę pod wroną, że strasznie mi się podoba ten ludzikowy zegar na Twojej stronie :))

  2. Oli napisał(a):

    Vika, ale to nie jest wrona, jeno pięknisty gawron!
    :-DDD

  3. Vika napisał(a):

    No wiem qundulacja,wiem….
    ale ja najpierw napisałam o wronie, a potem w plener poszłam… i były tylko te gawrony wściekłe, a ja nie umiem pisać o gawronach… 🙁
    A Ty, Edi, byś się nie czepiała…

  4. Muza ;) napisał(a):

    O matko… Czarne? Skrzeczy? Znaczy wrona 🙂 Edi nie czepiaj się!
    A zegar jest hipnotyzujący, można tak patrzeć i patrzec, jak się te ludziki gimnastykują… godzinami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »