Niebo z moich stron – czerwiec…

 

 

 

znów stroiło się w cudne chmury – czasem leciutkie jak baranki (albo delfinki 😉 ), czasem kolorowe jak plama oliwy na wodzie, czasem groźne i ponure – burzowe i niebezpieczne, a czasem ubrane w tęczę…  aż żal było nie uwiecznić.

A do tego jeszcze pełnia boskiej Selene – najbardziej spektakularna w całym roku, bo największa 🙂 a na początku miesiąca ta Selene była jak rogalik…

4 komentarzeto Niebo z moich stron – czerwiec…

  1. Shanna pisze:

    cudnie:)

  2. No i udała się podniebna podróż od Dominiki do Ciebie. Piękne widoki. To nic,że późno, polatam sobie jeszcze ! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »