LAMPION Z POWIEWEM SECESJI…

 

 

Przyszła.

Nareszcie!

I rozgościła się na dobre.

Pani Zielonooka, pachnąca kwiatami, rozśpiewana ptasimi trelami, kolorowa i wyzłocona słońcem.

Wyczekana i wytęskniona.

Wiosna.

A wraz z nią nastał czas romantycznych wieczorów, ciepłych i długich, czas spotkań z przyjaciółmi w ogrodzie, na tarasie lub na balkonie.

Lubicie takie wieczory?

Wiem, że lubicie, bo kto by siedział w domu, gdy wokół szaleje przyroda i mami nas milionem woni przypisanych tylko wiośnie, a gdzieś obok śpiewa słowik ukryty w bzach?

Znacie kogoś takiego? Ja nie znam…

Zapraszam więc Was na wieczorne pogaduchy do wiosennego ogrodu, usiądźmy i porozmawiajmy przy lampce wina i nastrojowym blasku świecy.

Przygotowałam nawet na tę okazję lampion, żeby psotny wiatr nie zdmuchnął jej płomienia…

Jest szklany i duży. Zdobią go elementy roślinne, trochę nawiązujące do ukochanej przeze mnie secesji.

Wykonany w technice mixed-media.

Pozostawiłam na nim dość dużo czystego szkła, żeby nie tłumił światła, a tylko je rozpraszał.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »