ZEGAR OGROMNY…

 

Ogromny, bo jego średnica wynosi 60 cm.

Było co robić!

Tym bardziej, że w miarę postępu prac wciąż zmieniała mi się koncepcja i dokładałam (albo usuwałam) poszczególne elementy.

Zrobiłam go w miedzi – trochę dlatego, żeby przetestować nowe sole, a trochę żeby – w przypadku gdyby końcowy efekt mnie zadowolił – móc powiesić go w pokoju szumnie zwanym gościnnym, gdzie właśnie elementy miedziane będą grały pierwsze skrzypce.

Znowu wykorzystałam szablony Andy Skinnera, ale dołożyłam też kilka innych, dodatkowo wykorzystałam sznurek, koronkową serwetę, i parę innych rzeczy podobno przeznaczonych do zupełnie czegoś innego 🙂

 

 

mixed-media, sole patynujące, pasty pozłotnicze, patyny, bitum, farby akrylowe, mgiełki kredowe, alkohole

średnica 60 cm

 

 

17 komentarzyto ZEGAR OGROMNY…

  1. sniezyca napisał(a):

    No rozpłynęłam się jak lód na słońcu i tyle w temacie!!! 😀 😀 😀

  2. Ania napisał(a):

    Boski, po prostu boski! 😀

  3. rosier napisał(a):

    Różnorodność, a jakże spójna! Wszystko się fantastycznie kupy trzyma! Za kolorystykę od zawsze Cię, Vikuś, podziwiam więc i tym razem chapeaux bas!

    No i widzę, że ów lordzik wspomaga napęd zegarowy dmąc zapewne z całej siły na wskazówki. :)))
    A tak btw… one , znaczy te wielgachne wskazówki, to własna manufakutra czy gotowce ?

    Buziaki Ci ślę z Podkarpacia, od dzisiaj chłodnego, ale i słonecznego.:)

    • Vika napisał(a):

      Martuś, jak miło Cię widzieć 🙂
      Lordzik faktycznie za napęd robi ;), a ma co napędzać, bo wskazówy słusznej wielkości są.
      Nie są z własnej manufaktury ino kupne, ale co ja się naszukałam onych, to moje, już chciałam zrezygnować i faktycznie wyprodukować, ale wreszcie namierzyłam takie, i mam.
      Potwierdziło się tym samym stare przysłowie pszczół, że kto szuka ten i znajdzie :)To tylko kwestia czasu.

      U nas pięknie, ciepło i słonecznie, więc ciupasem Ci te ciepłości ślę, cobyś się w cieplościach ogrzała.
      I buziaki oczywiście też!!!

  4. pestQa napisał(a):

    Rozpoznaję tu tego gościa z zardzewiałego pudełka 😉
    Niepowtarzalny zegar 🙂

  5. elpassja napisał(a):

    Zapiera dech w piersi, jak amen w pacierzu!!! Można go czyta niczym magiczną księgę….., no to idę sobie jeszcze poczytać. Pozdrowienia słoneczne przesyłam

  6. Aldona napisał(a):

    Napisałaś „wykorzystałam sznurek, koronkową serwetę, i parę innych rzeczy podobno przeznaczonych do zupełnie czegoś innego” a ja Ci powiem tak: Rzeczy są przeznaczone do tego, do czego je wykorzystamy. Ten sznurek już w fabryce był przeznaczony do tego cudownego zegara. Koronka też. I wskazówki tak długo szukane, na to właśnie czekały by ożywić tą nieziemsko tajemniczą tarczę.
    I ta chwila w której piszę była przeznaczona na to, bym mogła wyrazić swój podziw nad urodą Twojego dzieła.

    Aj tak jakoś poważnie wyszedł mi dziś ten komentarz. Ale tan zegar jest właśnie taki poważny, że aż człowiek musi na niego patrzeć ze skupieniem i powagą.
    Głupie żarty przy najbliższej okazji 🙂
    Pozdrowienia ślę … dostojnie.

    • Vika napisał(a):

      Pięknie napisane 🙂
      I ogromnie dziękuję za ten dostojny komentarz Aldonko.
      Co oczywiście nie znaczy, że na głupie żarty nie czekam! Bo czekam 🙂
      I też Cię pozdrawiam – serdecznie, w skupieniu, z powagą, dostojnie… i z uśmiechem od ucha do ucha, hej 🙂

  7. Poddasze Decouart napisał(a):

    Piękny! Idealny do odmierzania NOWYCH szczęśliwych godzin ( stare taktownie przemilczy).Turkus, koronki- super! Buziaki! 🙂

  8. Marzena napisał(a):

    OMG – jaki on cudny! mowę mi odebrało, w gardle zaschło, oczyska na wierzch wywaliło, więc nic więcej już pisać nie będę tylko gapić się idę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »