ZARDZEWIAŁA KSIĘGA…

Obiecałam, że napiszę jakie miałam z nią przeboje i – jak boni dyni – napiszę!!

Tylko trochę później, bo to długie by było, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji i w dodatku zagmatwane bardzo, a ja w tej chwili myślę tylko o czekającym mnie wyjeździe i spotkaniu z wiedźmami pokrewnymi mi duszą. Nijak się do tego pisania nie potrafię zabrać…

 

 

 

 

Ale napiszę.

Później.

Kiedyś.

A teraz tylko króciutko – księga jak księga. Drewniana jest. Ale żeby nie było tak prosto, oczywiście i – nazwijmy rzecz po imieniu – nudno, pokusiłam się o „zróżnicowanie” powierzchni pod to rdzewienie.

I tak oto uzyskałam trzy różne efekty rdzy – inaczej na drewnie, inaczej na metalu, a jeszcze inaczej na kartonie.

Każdy też od razu zauważy, że wynik moich rdzewień ma ścisły związek z moją nieustającą fascynacją pracami Andy Skinnera, która to fascynacja trzyma mnie mocno od dawna, i wciąż dobrze się ma 🙂

Nawet użyłam na owej jejmości pordzewiałej jego fantastycznych szablonów, którymi takoż zauroczona jestem.

No a teraz ONA PORDZEWIONA w swej rdzawej postaci 🙂

Dodatkowe zdjęcia porobiłam – teraz widać i rewers, i awers 🙂

12 komentarzyto ZARDZEWIAŁA KSIĘGA…

  1. Aldona napisał(a):

    Kiedyś byłam ładną dziewczyną. Już jakiś czas temu pomachałam na pożegnanie odchodzącej urodzie (cholera nawet się nie obejrzała) i uważnie spojrzałam w lustro – a tam lekko przywiędła baba z czwartą zmianą kodu z przodu!
    I kurde w tym momencie taka myśl mnie nawiedziła – gdyby się tak oddać w magiczne ręce Viki, to ona by mnie tak czarodziejsko postarzyła! Tu odrobinka rdzy, tam kropeczka turkusiku, jakieś nieoczywiste refleksy i prześwity, niebanalna fakturka ( a nie zmarchy ). Do tego mgiełka mikowego pyłku zamiast perfum… ech byłabym dumną, piękną, zardzewiałą staruchą….
    A tak….. „du.. blada” ;(

    • Vika napisał(a):

      No! Myślałam o tym samym (ta odeszła uroda, ta młodość durna i chmurna i takie tam…zmiany kodu z przodu…) ale mając mła na względzie w związku z tym rdzewieniem właśnie 🙂 a tu proszę – jeszcze ktoś chce być pordzewiony 🙂
      Mam tylko obiekcje co do miki jako zamiennika perfum… te miki, qundulacja jaśnista, nie pachną, nawet śladowo… się nie nadadzą niestety (mogą jeno jako wierzchni blichtr robić) 🙁 ale jest przecież bitum! Ten to ma zapach, asfaltem jedzie, więc niby z rdzą jakoś tak chyba kompatybilnie się ma 😛

      Dziękuję Aldono za wizytę i świetny komentarz!!! 🙂
      Pozdrawiam gorąco z Posen 🙂

  2. maarzenia napisał(a):

    Efektowna bardzo, taka „poniemiecka”, brakuje mi tylko fotki „w całości”, bo sklejam i sklejam sobie zdjęcia w całość, ale ni dudu nie chcą mi te wszystkie szczególiki wskoczyć na swoje miejsce :))

  3. artgrettadesign napisał(a):

    Vikuś, koniec laby, wróciłaś już cała i zdrowa i szczęśliwa to ja też się o fotki całości dopraszam. Ja lubię te szczególiki i smaczki ale ogląd całości mieć muszę!!!!
    A swoją szosą znam takich co się w głowę stukają jak ja się rdzą zachwycam…durnoki 😉

    • Vika napisał(a):

      Gretta, daj mi jeszcze chwilkę, tyle co na pici kłak, bo w Posen leje, a w takiej aurze to już nijak się nie da tych fot 🙂

  4. Marzena napisał(a):

    No Vika po południu już słonko przebijało a jutro już chyba śmiało wyjrzy zza chmurek. To i ja o zdjęć więcej się dopominam.
    No i na opis obiecany dłuugaśny i pasjonujący czekam też :))
    Księga stareńka bardzo jakbyś ją gdzie na Starym Rynku ze stanowisk archeologów podprowadziła :)))

    • Vika napisał(a):

      No zapomniałam, że co u mnie to i u Ciebie 😛
      Było słonko, było, więc zdjęcia dorobiłam.
      Specjalnie pod kątem ustawiałam, żeby całą piękność szablonów AS wydobyć.
      Szablony mnie zauroczyły, zawładnęły mną na amen i będę teraz ich używać do upojenia i wypęku 🙂

      A teraz idę na schody machać Ci – delikatnie, bo w ręce kawę będę trzymać 🙂

  5. artgrettadesign napisał(a):

    Aaaa, no to całkiem inna rozmowa jest!!! Człowiek sobie może ogląd poukładać klatka po klatce i normalnie jakby…eee, ni no co ja gadam, przeciez wiadomo, ze w realu to i tak milion razy piękniejsza rdza wylezie 😀

  6. elpassja napisał(a):

    Świetna ta księga, całkiem jakby 100 wieków na strychu w kącie najciemniejszym przeleżała. Chapeau bas koleżance, jak zwykle. 🙂

  7. Renata Połeć napisał(a):

    Tak ją pordzewiłaś, że nawet zdjęcia pachną rdzą <3

Odpowiedz na „maarzeniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »