Świąteczne klimaty…

 

 

 

 

 

… bombki.

 

Akryl, fi 120mm, decoupage, złocenia

Akryl łezka, srebrny i złoty lakier, miki, złocenia, struktura

 

19 komentarzyto Świąteczne klimaty…

  1. Grarzynka pisze:

    Jam w zeszłym roku się nadłubała żeby zrobić taką plastikową ze szkiełkiema a potem szlag mnie trafiał żeby taką obfocić t i trwało to dłużej niż robienie, więc w tym roku nie wiem czy się zdecyduję. Piękne Twoje bombki i piękne fotki takie tajemnicze i bardzo Twoje no i jeszcze piękne zdjęcia, więc po prostu musi grać całość. A jeszcze ile żaru zarówno z tych ciepłych jak i od zimnych kolorów bije. Jakby już śnieg był za oknem.

    • Vika pisze:

      Zrobienie dobrej foty czemuś, co się błyszczy, migoce i jeszcze w dodatku odbija światło w sposób niekontrolowany i absolutnie nie do przewidzenia jest jako ta kwadratura koła, awykonalne 🙁
      doskonale rozumiem o czym prawisz – fotografowanie trwa dłużej niż sama praca, a i tak pozostawia niedosyt…
      Tym bardziej się cieszę, że te moje bomby spotkały się z Twoim przychylnym (:D :D) przyjęciem…
      Masz wyobraźnię, Pani, masz… 🙂

  2. Shanna pisze:

    A w tym roku jakie trzasniesz???? Bo zeszloroczne pieknosci juz widzialam.

  3. Oj, zapachniało świętami. Piękne wzory. No i te klimatyczne zdjęcia, takie Twoje. Buziaki:)))

  4. Shanna pisze:

    Oooo lezki/kropelki zrobilas. Robilas je tez na zewnatrz????

  5. Grażyna pisze:

    To wszystko tegoroczne ? … niezłe tempo 🙂 Bombeczki magiczne, jak same święta 🙂

  6. Olinta pisze:

    Ciepło, więc latam.
    Oderwałam się od kulistych form i przyleciałam do Ciebie obejrzeć gruszki.
    No bo przecież to nie są sople, to jasne. 😉
    Można zdobić bombki bombkowe, ale pod jednym warunkiem:
    z kolędą w tle.
    Teraz Mikołaj wygląda jakoś groteskowo.
    Tak więc u mnie z kuli patrzy dziewczę w motylach i róża w srebrze.
    W planie mam jeszcze Muchę w złocie i pałac na marmurze. 😀
    U Ciebie gruszki wymiatają.
    Tematycznie i wizualnie.
    Zgadza się i pora roku i kolorystyka.
    I to są ozdoby, na które jest we mnie zgoda.
    Bronią się jeszcze anioły w granatowym złocie, bo całoroczne.
    Śnieżnej reszty się boję, bom zmarzluch.
    Srocze oko uciekło na 24-te i się zdziwiło, bo Cię nie podejrzewało o to co zobaczyło. 😀
    A co dla mnie czyli Olintki – kosmitki?
    Księżycowy klimat 39-go.
    Idę się jeszcze na TĘ Konferencją (sadowniczo się podpierając) pogapić.
    PpP!

    • Vika pisze:

      Nie mów :)Pałac na marmurze??
      To może być szał!
      Bo nad Muchą w złocie to sama się zastanawiałam, więc niejako jest mi już temat znany, ale pałac?? Rób!
      A moje gruszki (ja je nazywałam do tej pory łzami, tak bardziej kompatybilnie z moim nastrojem, co to mnie złośliwiec jakoś ostatnio nie opuszcza, ale po chwili zastanowienia przychylam się do Twojej nomenklatury, nie dość, że bardziej optymistyczna to jeszcze smaczniejsza :D) to ja lubię naj 30-te, jest taka cudownie astralna, taki kompletny alien wśród łez, znaczy gruch 🙂 – już ją zresztą powiesiłam sobie w oknie, niech wisi.
      A co do 24-tego :D:D:D to pułapka 😀
      Sama wiesz, że są gusła i guśłiki… wróć! guściki miało być, to się nie dziw, choć trochę mojego tam też jest, wiesz, to złoto wypisz-wymaluj to cała ja.
      Póki co to jeszcze ostatnie zamówienie bombowe kończę i pasuję już z tym arsenałem, chyba, że jakiegoś aliena sobie (i tylko sobie) jeszcze tylko popełnię i chwatit! Przynajmniej na rok.
      A co się tyczy konferencji to mnie jakoś bardziej klapsy wchodzą, w sumie to trochę dziwne, bo specjalnie maso nie jestem.

      A teraz lecę pooglądać Twoje dziewczę w motylach i różę w srebrze.

      PpP

  7. Dyzia pisze:

    To dla mnie ta ostatnia gruszana łezka 🙂
    Ale powiem ci że aniołki 3D w bombkach z przegródką to strzał w 10 🙂

  8. el.passja pisze:

    Bomby odlotowe, łezkowe wymiatają. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »