STEAMPUNK NA DRZWI NIELETNIEGO…

 

 

 

Jak to jednak czasem niedaleko pada jabłko od jabłoni…

znaczy dziecię od mamuś swojej pada.

Niedaleko czasem jednak  🙂

 

Jakiś czas temu pokazałam Nieletniemu kilka prac wykonanych w technice steampunk, z delikatnym przekazem – patrz Młody jakie to fajne, mnie się to podoba! A tobie?
Wówczas nie raczył się zachwycić, ba, nie skomentował tego co widział ani jednym pomrukiem, błyskiem oka, ani nawet skrzywieniem paszczęki choćby w półuśmiechu chociaż… Nic. Ani be, ani me, ani itede.
Nie to nie, pomyślałam, nie każdemu musi się podobać, wszak nie każdemu psu  Burek i  przecież jedni lubią rybki, drudzy lubią  pippp…anią Malinowską (nazwisko przypadkowe, żeby nie było…).

I zapomniałam, że pokazałam.
No i teraz,  po długim czasie, wróciło!
Właśnie skończyłam metamorfozę nieletniowego pokoju – z takiego wczesnoletniego w poważny, właściwy nieletnim podrostkom w zaawansowanym wieku,  byłam już na etapie tylko doboru dodatków, takich kropek nad i, gdy niespodziewanie Nieletni wyraził chęć posiadania  tabliczki-wizytówki na drzwi, i to jakiej, proszę ja kogo??  steampunkowej!!!
Się okazało, że jednak zapadło mu w pamięć, że się spodobało tak jak mamuś jego wprzódy, mimo, że żadnych znaków w czas ówczesny nie raczył był dać … 
 i że padł  jednak niedaleko rodzicielki swej, choć się nie zanosiło.

No to nie omieszkałam zrobić, chociaż odpowiednich narzędzi do techniki powyższej nie posiadam (ma się zmienić wkrótce, ale póki co posiłkuję się paterackim i przypadkowym dość oprzyrządowaniem) Sadwalk

A że czeka mnie wykonanie dużej skrzyni i to właśnie steampunkowej, to tę tabliczkę (sporą) potraktowałam jak poligon doświadczalny… Smile

Wyszło tak:

Całość, jeszcze przed patynowaniem, potraktowałam pastami pozłotniczymi (złoto i miedź), wykorzystałam spinacze, puzzle, siatki i kawałki koronki.

Wykończyłam matowym woskiem.

Nieletni zaakceptował 🙂

15 komentarzyto STEAMPUNK NA DRZWI NIELETNIEGO…

  1. Kruszyna napisał(a):

    Całkiem obca jest mi ta technika, więc tym bardziej się nią u Ciebie zachwycam! Nie dziwię się, że Młody zaakceptował, bo wrażenie robi fantastyczne!
    pozdrawiam Kruszyna

    • Vika napisał(a):

      Dzięki Reniu,
      Cieszę się, że się zachwycasz 😛 😀
      Teraz, jak tak na nią patrzę, to zrobiłabym inaczej, ale już po ptokach, przecież drugiej robić nie będę 😉

  2. Grażyna napisał(a):

    Wygląda na sporą … było gdzie poszaleć 🙂 Zrobiłabym mojej córze ( od dawna zachwyca się tą techniką )gdybym umiała. A że nie umiem, to pozostaje mi tylko podziwiać takie cuda u Ciebie.

  3. Dyzia napisał(a):

    Ale się fajnie pobawiłaś 🙂
    A jak będzie sprzęcior, to dopiero będzie się działo! 🙂

    • Vika napisał(a):

      No już się boję tego dziania 😉 Pięć ścian na kufrze do zrobienia i to tak, żeby zgrało.
      A najtrudniejsze, że to ma być ślubny kufer…
      Ale faktycznie jak sprzęt dotrze to może nie będzie tak źle 🙂

  4. Grarzynka napisał(a):

    Kobieto znowu zmuszasz do myślenia i grzebania w necie. To jest niezwykła technika tylko jak się wie z czym to jeść. Znowu jakiś mrok, ale za to bardzo dużo treści i niezwykłości. Suuper! Idę szperać o tym stampunku, co prawda o uszy mi sie obiło, ale nic więcej.

  5. Magda napisał(a):

    o ja ja ! to ja tez poproszę takie tylko z napisem MAGDA bo też młoda jestem 🙂 😀
    w zasadzie to sobie powieszę na drzwiach mieszkania 😀 hihi 😀

    nie no zacna bardzo praca 😀 piękna ją nie nazwę ale za to mega intrygując jest – nie można od niej oderwać oczu 🙂

    • Vika napisał(a):

      Nieletni sobie już też powiesił i szpanuje teraz wśród zgrai sobie podobnych podrostków 😀
      A Ty Młoda sobie zrób, potrafisz!

  6. Shanna napisał(a):

    …………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

  7. Gerda (samozwańcza fanka nr 1) napisał(a):

    Witaj Viko!
    No, i odważyłam się wreszcie coś skrobnąć 🙂 tutaj, w Twoim Astro.
    Muszę przyznać, że ten cały seampunk w Twoim wydaniu jest bardziej przystępny, a niżeli to, co zdarzało mi się widywać. Cieszy ócz błękity 😉

    Mam pytanko. Steampunk’owe kucie również „zmiętą” folią alu robisz, czy gładką? Tą cieniusieńką, czy tą sztywniejszą?

    Jak zwykle pozostaję oniemiała w podziwie i zazdraszczam (jak zwykle 🙂 ).

    • Vika napisał(a):

      Hej fanko moja najulubieńsza (bo jedyna, he,he) witam Cię serdecznie w moim jutrze!
      fajnie, że i tu trafiłaś.
      A do steampunku używam takiej specjalnej grubszej folii gładkiej i potem ją „wyciskam” jak Szara podpowie, a ręka da radę zrobić 🙂

      I bywaj tu, bywaj 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »