ROCZNICOWA SKRZYNIA…

Wisiała nade mną jak miecz Damoklesa od dobrych paru tygodni.

Skrzynia, co to na dziesiątą rocznicę ślubną ma być.

Plany robiłam co do niej różne, średnio tak ze dwa razy na tydzień zmieniała mi się koncepcja – raz w jasnościach być miała, raz przeciwnie – w moich ulubionych mrocznościach, to znów w złocie/srebrze/miedzi, z motywem, albo niekoniecznie – zdecydować się nie mogłam, a czas w miejscu nie stał.

I nagle się obudziłam, i z wielkim zdziwieniem uzmysłowiłam sobie, że odbiór owej już za tydzień ma być, a ja w polu daleko, daleko….

Nie dosyć, że nawet jej nie oszlifowałam, to wciąż bladozielonego pojęcia nie miałam jaka ona w końcu ma być, bo Inwestor pozostawił mi wolną rękę.

Usiadłam do roboty bez przekonania i  pod przymusem, bo ten termin, bliski już bardzo, jakoś optymizmem mnie nie napawał.

Spytałam Szarą co radzi – jasna ma być! – odrzekła i poszła spać zostawiając mnie samą.

Jak jasna, to jasna – pomyślałam i zagruntowałam.

Była jasna.

Przez chwilę, bo potem jakoś tak odruchowo sięgnęłam po to co w zasięgu reki było, nawet nie patrząc co to i… no i biel bezpowrotnie zginęła.

A jak już zginęła, to stwierdziłam, że co mam sobie żałować? Sięgnęłam po następne mazidło, i następne, i jeszcze… no i wyszło co wyszło.

Kolorów na niej jest sporo – brązy, czerwienie, trochę czerni. Jest nawet deko oliwki i niebieskości.

No i złoto, postarzone mocno, tak mocno, że bardziej przypomina brąz niż złoto, ale do tych rudoczerwonobrązowych kolorów jakoś tak mi właśnie spasowało.

 

 

14 komentarzyto ROCZNICOWA SKRZYNIA…

  1. Ala napisał(a):

    I dobrze, ze sobie „nie żałowałas” – przepiękna wyszła 🙂

  2. Shanna napisał(a):

    No i mowe mi odjelo.

  3. Alicja napisał(a):

    Zacna skrzyneczka Ci wyszła . Starością strąci jak trzeba. A te wszystkie mroczności do nie bardzo pasują.

  4. elpassja napisał(a):

    Bardzo piękna jest i tyle, proszę koleżanki! No po prostu BOSKA!

  5. Bearkis napisał(a):

    Отлична изработка, адмирации!!!

  6. rosier napisał(a):

    A ja mam właśnie dzisiaj rocznicę ślubu, więc za-bie-ram!!!!! Fotkę jakoś dam radę zmienić. 🙂

    CUUUUUdna jest! Ta siateczka na wierzchu z dekorami fantastycznie gra z ornamentami! Dzyndzelek przy uchwycie i kolorystyka, bajka!!! Jak ja kocham tę Twoją nie-przemyślaną zabawę farbami i mazidłami! 🙂

    Buziaki spod pachnącej magnolii Ci ślę, choć mokre i zimne, ale bardzo serdeczne . 🙂

  7. Vika napisał(a):

    Jakże ja się cieszę, że się Tobie podoba 🙂
    Bo te nieprzemyślane zabawy z farbami to mnie nigdy-nie-wiadomo-dokąd mogą zaprowadzić. Najczęściej sama potem jestem zdziwiona tym, co oczom mym się ukazuje…
    A siatki wszelakie zawsze fajnie wyglądają, przekonałam się nie raz i nie dwa już.

    A teraz lecę pod moją magnolię, bo słońce chwilowo mam, i machać Ci będę co sił 🙂

  8. ewelina ze starej ławki napisał(a):

    Boże przepiękna !!!! brak słow, marzenie moje dojść do takiej perfekcji . Pozdrawiam mistrzynie

    • Vika napisał(a):

      Witaj Ewelino w moim jutrze, miło Cię gościć 🙂
      Mam nadzieję, że będziesz tu wpadać – kawa zawsze czeka 🙂
      Pozdrawiam z Posen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »