PRO NAVIGANTIBUS…

 

 

 

 

… morska butla z Gorgonami,

i z żaglowcami szykującymi się do rejsu na kraj świata,

i z promieniami wschodzącego słońca barwiącymi zwinięte jeszcze żagle,

i z szantami,

i ze srebrnymi okuciami nabijanymi ćwiekami jak w starej skrzyni pirata,

i z tajemnicą,

i z przygodą,

i z kotwicą, żeby było można w bezpiecznym  porcie zakotwiczyć i w tawernie „Pod pijaną zgrają”  toast – pro navigantibus – rumem spełnić…

a potem znów  upewnić się w prawdzie najprawdziwszej, że przecież navigare necesse est….

 

A kolorystyka jej??

A kolorystykę ona zmienną ma, tak  jak zmiennym bywa morze, i kobieta, i widzenie świata po toastów spełnieniu ;)…

zmienną, a bo to raz butla  w seledyny się obleka , a to znów wpada w błękity i szafiry – wszystko w zależności od oświetlenia i punktu widzenia, a zmienność ta jest zasługą mik, których dodałam do farby…

 

 

 

 

Decoupage na szkle – reliefy, transfer, złocenia (folia metaliczna, szlagmetal), postarzenia, przecierki (pasty pozłotnicze, woski postarzające, pozłoty, farba metaliczna, bitum), barwienie mikami.

 

10 komentarzyto PRO NAVIGANTIBUS…

  1. rosier napisał(a):

    No i przypomniałam sobie rajdy studenckie! Przy ognisku się śpiewało nie tylko „Do tawerny…”. Faaajne to były czasy!

    A butelka… cóż… nuuuuda, no nuuuda 🙂
    Super ona jest! I te rozmaite elementy 3D tak świetnie zestawione. Paseczek jak skórzany wygląda.

    Poza tym Violu, nie nadążam za Tobą! Co raz to coś nowego! Ilu chińczyków w piwnicy przechowujesz? 🙂

    Pozdrawiam bezdeszczowo,bezwietrznie bezoddechowo i okrooopnie upalnie!
    Marta

    • Viola napisał(a):

      Nie mam Chińczyków, bo nie mam piwnicy 🙁 muszę sama tymi rencami ;)wszystko… 🙁

      A co do śpiewów przy ognisku (nie tylko szant)to znam, znam… i też mi za tym tęskno i to jeszcze jak! Teraz to tylko czasem grill w plenerze, ale jak tu iść na całość z zawodzeniem, jak wokół same domiszcza?

      Szepnęłam butli, że Ci się podoba, pierś w podzięce wypięła, dumą napuszyła, aż się wystraszyłam, że jej szklane ciało popęka, nie wiem teraz czy pozwoli sobie coś do środka nalać taka ważna się zrobiła…

      U nas aura dzisiaj trochę odpuściła, nareszcie jest czym oddychać, nawet popadało w nocy, więc jak chcesz to tej rześkości Ci trochę podeślę. Chcesz? No to masz! 🙂
      V.

  2. Dyzia napisał(a):

    Piękne grafiki i piękne okucia. A w środku oczywiście rum!

  3. Zuza napisał(a):

    Vika! To jest jedna z piękniejszych butli, jakie widziałam! A może nawet najpiękniejsza! Ech… Ależ Ci zazdroszczę, że umiesz coś takiego zrobić!
    I nie mów, że ja też potrafię, bo to nieprawda!!!

    • Viola napisał(a):

      Zu – ja nic nie będę mówić, bo sama przecież wiesz, że potrafisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz 🙂
      Bardzo się cieszę, że tak wysoko tę butlę oceniłaś, mimo, że ona przecież… stara! ;P
      Dzięki wielkie 🙂

  4. małgorzata napisał(a):

    taka ona twoja i śliczna

  5. Ada-Adriana napisał(a):

    Piękna butla, kolory, okucia , transfery ,rewelacja !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »