OPOWIEŚĆ WIGILIJNA…

 

Dawno chciałam zrobić dekorację świąteczną, która byłaby zupełnie biała. Do tej pory nigdy jeszcze mi się to nie udało, bo zawsze w którymś momencie maznęłam nieopacznie kolorem, albo bitumem, albo innym woskiem. Nigdy, aż do teraz…

Zrobiłam białą! Taką od A do Zet białą, bo nawet jak gdzieś tam jest kolor, to i tak jest zgaszony bielą.

Jest jasna, błyszcząca mrozem i szronem, z Gwiazdorem i maleńkimi, szklanymi bombeczkami. I z gałązkami świerku osypanymi białymi gwiazdeczkami śniegu. I z zimową kamieniczką. I z gwiazdami – białymi – na zimowym niebie. I z małymi, modrzewiowymi szyszuniami, które przewidująco wybieliłam sobie jeszcze latem.

Mam więc swoją własną Opowieść Wigilijną, nieodparcie kojarzącą się z Dickensem.

Zawieszka drewno i akryl, średnica 20 cm

mixed-media z elementami decoupage i scrapbookingu

2 komentarzeto OPOWIEŚĆ WIGILIJNA…

  1. rosier napisał(a):

    Taka nie Twoja, ale tylko przez tę biel i cudną, pięknie oszronioną dekorację zewnętrzną.
    Cała reszta zmediowana à la Vika. 🙂
    Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie.

    • Vika napisał(a):

      No sama jak na nią patrzę, tom zadziwiona bardzo, że ja sama to zrobiłam 🙂
      Jakoś z bielą mi nie po drodze chyba. Ale cieszę się, że Ci się podoba!
      Patrzę w okno i co widzę? Śnieg! Pada płatami wielkimi, cicho i jakoś już tak świątecznie. Pierwszy tej zimy, więc wyczekany i piękny… Wysyłam Ci to piękno! Niech i Ciebie świątecznie nastroi 🙂
      I pamiętasz? Czekamy na Ciebie na forum!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »