MROCZNA KSIĘGA Z ZAMYŚLONYM ANIOŁEM I SZKLANICA Z RÓŻĄ…

Księga taka chodziła za mną od dawna. Mroczna, ale nie tak do końca, bo z aniołem, a wiadomo, że każdy anioł ociepla.
Anioł być musiał, bo właścicielka onej anioły uwielbia, więc jest. Zamyślony.
W srebrze, ciemnym brązie i szarościach, ale z odrobiną złota połyskującą na skrzydłach.
Są też romby – wiadomo, ciemne, bo mrocznie miało być. I turkusowa patyna.
Tył księgi zdobi medalion delikatnie podkreślony złocistym reliefem.
Najbardziej drapieżny i mroczny jest jednak grzbiet i okucia – w czerni i starym, spatynowanym złocie, chropowaty, matowy i przywodzący na myśl ciężki metal.

Do kompletu powstała też szklanica z białego szkła z maleńką, złotą różą.

14 komentarzyto MROCZNA KSIĘGA Z ZAMYŚLONYM ANIOŁEM I SZKLANICA Z RÓŻĄ…

  1. Dyzia napisał(a):

    Knigi to ja uwielbiam 🙂 Jak dla mnie ten cudny medalion mógłby być okładką 🙂 Na drugim miejscu właściwa okładka, a na trzecim grzbiet. O szklanicy już wiesz 🙂

  2. rosier napisał(a):

    Ty mój niedościgniony MISTRZU!!!
    Zaskakujesz każdą pracą!!!
    Skąd u Ciebie tyyyyle inwencji twórczej???
    I nie myślę tu o technice (technikach), bo ich u Ciebie tak wiele, iż nie ogarniam!
    Ale o dobieraniu tych wszystkich mas, past, struktur, motywów, świecidełek, szlagmetali i… szlag wie czego tam jeszcze :), które tak fantastycznie się uzupełniają, tworząc spójną całość.
    Świetne okucia! Relief delikatnie podkreślony też!
    Grzbiet w kwiatach, takich nie-kwiatach. 🙂
    I mroczność mi się podoba, bardzo.
    I angel w nią uwikłany, który, wydaje mi się, że ponownie sfrunął z niebios, tym razem na tę księgę.
    A szklaniczkę już TAM podziwiałam, ale nic nie szkodzi… i tak sobie ją pooglądam, jeszcze… i jeszcze raz! 🙂 Razem z różyczką z kryształków! Aaaach…

    • Vika napisał(a):

      Martuchna, ja Cię muszę z przykrością rozczarować… i się przyznam w wielkim sekrecie, że ja niczego nie dobieram, i tu muszę dodać – niestety. Chwytam to, co w zasięgu ręki, i ładuję… Raz jest to „to”, drugi „inne”, zależy czy sprzątałam wcześniej, czy nie, i co zostawiłam na warsztacie, a co odłożyłam na półkę, znaczy posprzątałam… 🙁
      Bardzo chciałabym kiedyś dojść do takiego etapu rozwoju, że się tak wyrażę – twórczego, kiedy to mogłabym sobie zaplanować pracę i określić wygląd tego, co powstanie, ale póki co, to marzenie ściętej głowy.

      A co do zaskakiwania Cię… no mam wielką nadzieję, że następnym to ja Cię choć trochę zaskoczę, no mam nadzieję 🙂

  3. Poddasze Decouart napisał(a):

    Anielsko piękne! Jak dla mnie,ta mroczność – to raczej tajemnica i jej głębia, nie do ogarnięcia, cudna!

  4. sniezyca napisał(a):

    No to się doigrałam 🙁 Za sprawą obcowania z Dziełami Twoimi – zasępienie okrutne mną owładnęło i oblicze moje (zazwyczaj zębiska suszące) – jako tego zamyślonego anioła – wyraz grymasu przybrało. Co tam oblicze? Szara mi zgłupiała do reszty i odmówiła posłuszeństwa wszelkiego. Bo niby jestem w Jutrze i mogłabym też, tak jak Ty… ale! Ale nic z tego 🙁 Zazdroszczę Ci, że masz swoje gwiazdy jasno nie tylko świecące, ale jasno sprecyzowane i namierzone. To i chwytacz na nie łatwiej skonstruować Ci było i połowy udane i obfite są. A ja motam się ciągle i plątam. To tu rozbłyśnie, to tam zamigota, co się zapali, to zgaśnie – normalnie pomroczność jasna mnie trawi! I jak tu łapać coś, co nieuchwytne jest??? Widać jeszcze nie przyfrunęła do mnie taka sroka, której ogon pewnie w ręce utrzymać bym mogła, a póki co piórka oskubane w dłoni mi się ostają, bo wiadomo – pięć srok za ogon złapać nie można. Ot i cała prawda. Dlatego tym bardziej Cię podziwiam, szanuję i troszkę zazdroszczę. 🙂

    • Vika napisał(a):

      No wiem, o czym mówisz Bo, wiem.
      Ja jeszcze też nie złapałam wszystkich gwiazd i to pomimo skonstruowania swojego chwytacza, wciąż są takie, którym się jeno przyglądam i których pragnę, ale złowić ich jeszcze nie zdołałam.
      Ale ja optymistka jestem, a i życiowe doświadczenie zdążyło mnie nauczyć, że wszystko na tym świecie jest tylko kwestią czasu, więc i po nie sięgnę… kiedyś… 🙂
      Czego i Tobie życzę!
      I dziękuję, że mnie odwiedzasz <3

  5. Grarzynka napisał(a):

    Ale mrok…cudny i niesamowity. Przecudna księga niepowtarzalna, niezwykła no i muszę Ci wpisać to, co przed momentem wpisałam u Dyzi. Na końcu świata bym poznała, że jest Twoja. Już mi brakuje słów do tego, co robisz. No, bo ciągle tylko cudna, niezwykła, niepowtarzalna. cudna, niezwykła, niepowtarzalna. cudna, niezwykła, niepowtarzalna. cudna, niezwykła, niepowtarzalna. cudna, niezwykła, niepowtarzalna. cudna, niezwykła, niepowtarzalna. cudna, niezwykła, niepowtarzalna.

    • Vika napisał(a):

      To, że napisałaś, że mrok cudny i niesamowity, to najpiękniejszy komentarz dla dla tej księgi 🙂
      Bardzo chciałam, żeby ona taka właśnie wyszła – mroczna i trochę niesamowita…
      I jeszcze to, że byś ją rozpoznała jako moją, ech…
      DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!

  6. Olinta napisał(a):

    Rację Grarzynka ma.
    Po stokroć rację, że cudna, niezwykła, niepowtarzalna, cudna, niezwykła, niepowtarzalna, cudna, niezwykła, niepowtarzalna, cudna, niezwykła, niepowtarzalna, cudna, niezwykła, niepowtarzalna, cudna, niezwykła, niepowtarzalna do nieskończoności.
    Ale dopowiem jeszcze, że ona mi tak pierońsko do tej szklanicy pasuje, że ożesz w mordeczkę! 😀

    • Vika napisał(a):

      No powiem Ci Ćmo, że szklanica w realu to wygląda faajnie, ale niestety fotograf ze mnie jak z myszy doopy reisetasche i zdjęcia jej są płytkie…
      Ale Ty jednak dostrzegłaś jej potencjał, zresztą wcale mnie to nie dziwi boś przecież wiedźma jest 😀

  7. Marzena napisał(a):

    No ja to się mogę pod słowami Dyzi podpisać. Tyłeczek mógłby być przodkiem dla mnie bo naj, naj bardziej mi się podoba ten medalion.
    I prawda, że wszędzie bym poznała, że to Twoje Dzieło 🙂

    • Vika napisał(a):

      Ja to bardzo, wręcz ogromnie bardzo ciekawa jestem po czymże niby byście wszystkie poznały, że to moje? No ciekawam, jak nie wiem co.

      P.S. Mnie też ten medalion, ale jednak na froncie musiał być anioł…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »