ŁAZIENKA BLACK AND WHITE Z NUTKĄ DEKADENCJI…

 

 

… czyli moja stara-nowa łazienka po metamorfozie, która chodziła za mną od lat i wreszcie się stała. Kosztowała mnie mnóstwo pracy, wiele nerwów i niespodziewanych zwrotów akcji (łącznie z kuciem płytek i klejeniem ich na nowo, bo trzykrotnie zostały przewiercone kable…) ale jest taka, jaką chciałam żeby była. Farby Vittorino, transfery grafik starego Posen z  XIX i początku XX wieku i takież anonsy z ówczesnej poznańskiej prasy włożone w metalowe ramki, formy i stemple IOD. Dodatki kute (wieszaki, uchwyty i podpórki pod półki) z serii GNER, do których dorobiłam trochę swoich z tym samym logo. Stara, stuletnia komoda i jej nadstawka, która awansowała i żyje życiem samodzielnym, w zupełnie nowej szacie (bez zmiany pozostawiłam tylko oryginalne witraże w nadstawce). Część płytek przemalowana, żeby bardziej pasowały. Słowem totalna przemiana.

2 komentarzeto ŁAZIENKA BLACK AND WHITE Z NUTKĄ DEKADENCJI…

  1. rosier pisze:

    RE-WE-LAC-JA!!!
    Podziwiam i biję wielkie brawa za ogrom pracy weń włożony.
    Widać, że wszystko zostało dokładnie przemyślane, każdy przedmiot ozdobiony czy zestawiony, bądź postawiony obok siebie to nie przypadek.
    Świetnie sobie poradziłaś z odciskami z foremek dodając je tam gdzie potrzeba.
    Ale najbardziej podobają mi się wydruki, te pisane reklamy z początku minionego wieku. Czytając buźka mi się sama uśmiechała. Zasłonki, oświetlenie, jelonek pod lustrem, tu i ówdzie aniołki w sepii…
    No i samo lustro, które już oglądałam . Przepiękne!
    O meblach, grafikach, wieszakach, uchwytach i innych szczegółach nie ma co pisać, wystarczy kilka razy obejrzeć fotki w zbliżeniu i wyziera z nich Twój kunszt i poczucie smaku.
    Do takiej łazienki chodziłabym na okrągło i szybko bym z niej nie wychodziła 🙂 !!!!
    Cudeńko Vikuś! 🙂
    Buziaki ogromne ślę ze słoneczkiem i resztkami śniegu 🙂

    • Vika pisze:

      Dzięki kobieto za dobre słowa, bo jak sobie wspomnę jakie słowa z mych ust padały w trakcie, to uszy mi więdną, ale Twoje teraz je równoważą 🙂 Ja też jestem zachwycona kwiecistością i oryginalnością niegdysiejszych prasowych anonsów, bawią mnie i rozczulają gdy je czytam. I wcale mi nie przeszkadza, że czytam codziennie te same.
      Robiąc tę metamorfozę nie miałam pojęcia co wyjdzie, bo pomysły rodziły się w trakcie. Na początku postanowiłam zmienić tylko lampy…
      Dzięki za (choćby) resztki śniegu, bo w tym roku mam niedosyt i za słońce, bo tego mi nigdy nie dość. I też Ci pozdrowienia ślę! Ciepłe i już wiosenne.
      I wiem, że wróciłaś 🙂
      I żałuję ogromnie, że się nie spotkamy w marcu, ale dziewczynki mają przykazane żeby Cię moooocnooo ode mnie uściskać!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »