KURA ZAKUTA W SREBRO

 

 

 

 

 

Kurę miałam jedną.

Starą, szklaną, minioną epokę pamiętającą.

Zapomnianą.

Czekającą na swoje pięć minut w czeluści szafy.

I nagle mnie naszło – srebro, kute, zniszczone, z wżerami, takie, które lubię najbardziej, będzie dla niej najodpowiedniejsze.

A, jako że na nadmiar starego, rodowego srebra jakoś specjalnie nie narzekam, więcej – wciąż cierpię na jego niedostatek – to sobie zrobiłam. Nie bez winy pozostaje tu pewne forum, gdzie temat kucia ostatnio wypłynął i inspirację we mnie obudził 😉

A że właśnie kura?

A otóż kura wystąpiła tu nieprzypadkowo, bo przecież Wielkanoc za pasem 🙂

 

16 komentarzyto KURA ZAKUTA W SREBRO

  1. Poddasze Decouart napisał(a):

    Wszystkie koguty w całej okolicy pieją z zachwytu – TAAAKAAA piękna kura! Na bogato, a co! Pozostaje tylko czekać na piękne jaja do kompletu… 🙂

  2. Jola Mazoń napisał(a):

    Świetna kwoka , mam z taką z tamtych czasów , białą 🙂 Jak zwykle praca niezmiennie z najwyższej półki 🙂

  3. el.passja napisał(a):

    Pamiętam te wyjątkowo urokliwe kurki…..z białej chyba porcelany. A Twoja oczywiście przepiękna, w tych srebrach. (Y)(Y)

    • Vika napisał(a):

      Moja ze szkła jest (wciąż jest pod tym srebrem, ale taka ubrana bardziej mi się jednak podoba 🙂
      Dzięki za odwiedziny el.passjo 🙂

  4. Ala napisał(a):

    Jest przepiękna! Teraz o takiej kurze będę marzyć…. Mam słabość ogromna do kurek, kogutów i bażantów jeszcze.

  5. ZUZA napisał(a):

    Kurzatwarz! 😀
    W złoto ją trzeba było zakuć – może złote jaja by znosiła? 😀

    A tak na poważnie – srebrna kura jest piękna! I nawet te postarzenia mi nie przeszkadzają – nawet powiedziałabym, że bez nich kura straciłaby na urodzie 🙂

    • Vika napisał(a):

      Zu! Ja Cię nie poznaję!!! 😛
      TOBIE się podobają postarzenia????TOBIE?????
      Koniec świata 😀 😀 😀

      A tak na poważnie – nawet nie wiesz ile radości sprawił mi Twój komentarz.
      Kocham Cię, wiesz? <3

  6. rosier napisał(a):

    Srebrnej kury to ja jeszcze nie widziałam. Ale bardzo jej do twarzy w tak eleganckiej szacie. Podoba mi patynowanie i te ciemne „wżery” plamkowate.
    Teraz Vikuś, musisz jej koguta do pary znaleźć i też go w srebro zakuć.:)

    Serdecznie ściskam i bukiecik przebiśniegów z mojego ogródka zamiast słońca Ci ślę. 🙂

    • Vika napisał(a):

      Uwielbiam przebiśniegi! Dziękuję kochana 🙂
      I bardzo się cieszę, że to srebrne kurzysko Ci się spodobało 🙂

      Martuś, brakuje nam Ciebie – chodź do nas, czekamy na Cię <3

  7. Shanna napisał(a):

    A jak ostatnio widzialam taka kure w sklepie. Kolorowa byla. Moze kogut? 🙂
    Twoja piekna. Ciezka sie wydaje. Pewnie pelna jajek:)

  8. Marzena napisał(a):

    Myślę, ze kura wdzięczna Ci bardzo za zmianę oblicza bo jeśli była z przezroczystego szkła (a takie kury pamiętam) to teraz na pewno czuje się dostojniej 🙂
    No i czekam na to jajo jedno choć 🙂

    • Vika napisał(a):

      Kura była przezroczysta, a jakże 😛 Patrzeć już na nią nie mogłam…
      I jajo jej dorobiłam, tylko, że wyszło mi większe od niej 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »