I BOMBKA JAK ŚNIEGU GWIAZDKA…

 

No proszę, nie mówiłam?

Że z bombkami to jest nieprzewidywalnie?

No mówiłam.

I że z każdą zrobioną chce mi się następnej?

No właśnie…

Więc jest następna. Tym razem koronkowa. Frywolna bardzo. Znaczy frywolitkowa. Bo takie frywolitkowe gwiazdki kiedyś dostałam, a teraz kazano mi je wcisnąć w coś. No to wcisnęłam w kulę bombkową. I obsypałam toną brokatu (sama nie wierzę, że ja i brokat, w dodatku w takiej ilości, się pogodziliśmy, ale fakt-faktem, jest brokat, i jest jego mnogość). W dodatku występuje zarówno wewnątrz kuli, jak i na zewnątrz. No nie wierzę… 😉

Trochę mi było szkoda tej gwiazdki, miałam w planach powieszenie jej w oknie, żeby o zimie i Świętach przypominała, ale skoro zostałam „zmuszona” do jej wciskania, to podjęłam wyzwanie i oto jest 🙂

Jedno jest pewne – teraz na bank się nie zakurzy, a w oknie i tak powieszę 😀

Zdjęć bombki jest tyle, ile brokatu na niej, ale, o dziwo, pomimo błyskotek, okazała się nadzwyczaj fotogeniczna i fotografowanie jej to była sama przyjemność 🙂

 

Bombka akrylowa 100 mm bez separatora

gwiazdka frywolitkowa

brokat

6 komentarzyto I BOMBKA JAK ŚNIEGU GWIAZDKA…

  1. Edyta napisał(a):

    jest przepiękna

  2. Mangosia napisał(a):

    Świetna bombka, muszę kilka swoich gwiazdeczek uwięzić w taki sposób, a kicia wpatrzona w bombkę – fantastyczna, chce ją upolować czy podziwia kunszt wykonania?

  3. Shanna napisał(a):

    cudenko:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »