HERBACIARKA – EFEKT KOŚCI SŁONIOWEJ…

 

 

 

Wykonana w technice mixed-media, z czterema komorami, z wykorzystaniem efektu kości słoniowej.

Kolorystyka beżowo-brązowo-czarna.

13 komentarzyto HERBACIARKA – EFEKT KOŚCI SŁONIOWEJ…

  1. Olinta napisał(a):

    Kość w literach siedzi jak w moich klawiszach pianina, tak?
    Tam ją widzę. Fajowska jest.
    A jakby tak skrzydła ważki tą kocią wypełnić?
    Byłby czad, no nie?
    Ważkę mam, ale tej kości u mnie nie ma. 🙁
    A potem tę kość bym pomieniła mikami.
    Czad do kwadratu.
    No ale kości nie mam.
    Zostaje mi u Ciebie powzdychać. 🙂

    • Vika napisał(a):

      Nie masz, co nie znaczy, że mieć nie będziesz 😉
      Przyjdzie czas będzie rada.
      A o ważce pod tą kością to i ja myślałam, ale chwilowo czuję ważkowy przesyt.
      Muszę ważki odreagować.
      Póki co 🙂

      W Posen pogoda zupełnie nie latowa, powiedziałabym, że jesienna nawet, brak mi jednak liści kolorów, to wtedy bym lubiła, a tak nie lubię.
      Czekam słońca blasku, to może i chęci do roboty jakiej nabiorę.
      Póki co nie mam żadnej.
      Ale PpP nieustająco!

  2. ZUZA napisał(a):

    No, wreszcie nadrobiłam zaległości…

    Twoja rozmowa z Jedynaczką znowu mnie rozbawiła do łez (proszę o więcej!!!). Ptaszorek-fant zachwycił i spowodował (znowu!) brzydkie uczucie zazdrości straszliwej!!! Ale zgniotłam to uczucie w zarodku i mogłam dalej zachwycać się z czystym sercem 🙂 I tak sobie pomyślałam, że takie oglądanie nawet setki zdjęć do kitu jest!!! Do zwykłych dekupaży, to może i dobre, ale do takich „miks-mediów” to zupełnie się nie nadaje…. Wcale efektów nie widać (no, prawie wcale…), a ja wyobraźnię chyba mam za ubogą…

    No i dlaczego Ty tak daleko mieszkasz???? Nie mogłabyś przenieść się gdzieś bliżej??? Dobrze by Ci tu było… Kaszubi to podobno wyrzuceni za rozrzutność poznaniacy – ci, którzy nie załapali się na statek do Szkocji… 😀

    • Vika napisał(a):

      Jeeeesteeeś!!! 🙂
      Zaraz mi lepiej!
      No a te miksy to zdradliwe są, bo faktycznie trzeba by było milionpięćsetstodziewięćset tych zdjęć napstrykać, a nie tylko jakieś marne czterystadwadzieściasześć 😛 żeby pokazać co w trawie, znaczy w miksach, piszczy.
      Ale nic straconego, bo mimo, że Posen na końcu Polszy, to przecież w realu możemy (i bedziemy!!!) sobie wkrótce miksować, co nie??
      I to już za chwileczkę, już za momencik 😛
      Ja to się już doczekać nie mogę…
      A Szara jedynaczka Cię bardzo, ale to bardzo serdecznie pozdrawia 🙂

  3. Marzena napisał(a):

    Podoba mi się ta kość. I wszystko co pod nią i nad nią 🙂
    I jak mam dwa pudła stempli tak piórka i takiego tekstu nie mam i już kolejne „must have” mi w głowie zasiałaś…

    • Vika napisał(a):

      Ja kocham stemple, choć pióra nie mam (to jest wypożyczone mi przez Dziewczynkę z Krainy, znaczy szkocką Shanni ) a szukam takiego wytrwale, jak znajdziesz ślad takiego gdzieś, to daj znaka 🙂

  4. Marzena napisał(a):

    Będę wypatrywać 🙂

  5. eli napisał(a):

    😉

    • Vika napisał(a):

      Ale z Ciebie gaduła eli 😀

      Mam nadzieję, że trafiłam w Twój gust i sprawiłam Ci trochę radości…
      Niechaj Ci służy!

  6. Muza ;) napisał(a):

    Przepięknej to jest urody, ale oświeć mnie proszę, o co chodzi z „efektem kości słoniowej”? Ja widzę owszem jakieś ecru strukturalne napisy, ale więcej na zdjęciach nie widać….

    • Vika napisał(a):

      Toż te strukturalne napisy, to owa „kość” właśnie ;), wszystko inne – łącznie z tymi małymi, czarnymi napisikami, piórkami i co tam jeszcze jest – to pod nią się znajduje 🙂

      • Muza ;) napisał(a):

        no taaaak, ale ja myślałam, że coś wymyśliłaś nieziemskiego, z czego te napisy zrobić, żeby wyglądały jak kość słoniowa haha 🙂
        tak czy inaczej, bardzo bardzo mię się to….
        się pogapię jak sroka w kość. Słoniową 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »