DEKOR DO ŁAZIENKI…

… czyli mixed-media na podobraziu.

Pierwotnie miał być obraz. Taki prawdziwy. Malowany. Jakaś wariacja w temacie „Trawy”. Takie coś, co mi się wpisze w konkretne miejsce, w konkretną kolorystykę i w konkretny fragment ściany, w dodatku łazienkowy fragment i na domiar złego czarny. Coś, co będzie robiło za dekor w tej łazience.  Dla czego moja  czarna, łazienkowa ściana stanie się tłem i integralną z nim częścią.

Przemalowanie ściany nie wchodzi w grę, bo nie po to walczyłam z Najlepszym o tę czerń, by teraz kapitulować.  Tak chciałam i tak mam. Mnie nie przeszkadza. Mnie się podoba. Ale najwyraźniej Najlepszemu widocznie jednak nie, bo marudzi i jęczy jak tylko do tej łazienki wchodzi. Postanowiłam więc iść na kompromis i nieznacznie rozjaśnić ją obrazem właśnie.

Miałam chęci, miałam wizję i miałam podobrazie. Farby też miałam. I pędzle.

I tylko samodyscypliny zabrakło, bo zamiast obrazu powstało to, co zwykle… czyli wariacja w temacie bez tematu.

Ale za to w kolorystyce, która doskonale pasuje i do mojej czarnej ściany, i do całej łazienki, i nawet do lustra, i oświetlenia.

Taki mixed-mediowy dekor 🙂

Podobrazie malarskie 45x45cm szlagaluminium, faktura, tusze alkoholowe, woski koloryzujące, pasty pozłotnicze, farby strukturalne, mika, rdza,  szelak

15 komentarzyto DEKOR DO ŁAZIENKI…

  1. sniezyca pisze:

    Vika, nie wiem czy dobrze uczyniłaś, bowiem Najlepszy może nie przestać jęczeć (choć teraz już z zadowolenia!) 😉 😀 😀
    P.S.
    Ja sobie też cichutko zajęczałam, jak dobrnęłam do końca dłuuuuuugiej listy użytych technik i preparatów, jeeeeeej …

    • Vika pisze:

      A wiesz, że on nie zauważył??!!! Dalej jęczał. Teraz już wiem, że z przyzwyczajenia. Dopiero jak naocznie pokazałam, że tam to już nie tylko czerń, to przestał, choć, jak myślę, niechętnie 😛
      A z tymi technikami i preparatami, to w mixed-mediowych szaleństwach tak już jest – dużo i różnych. Nakładasz, ścierasz, pryskasz, ścierasz, woskujesz, ścierasz… i tak w kółko 😀

  2. Grarzynka pisze:

    Świetnie operujesz tymi mediami i szkoda, że nie pokazujesz całej ściany a praca jest super! Oryginalna i piękna w kolorach no i nie piszesz jak zareagował Najlepszy. Przez Ciebie wzięłam się za rozszyfrowywanie mazidełek, których używasz i niektóre nawet zakupiłam i od czasu do czasu się będę nimi posługiwać. Twoja patera z poprzedniego posta utkwiła mi głęboko w sercu i mimo, że mam tylko coś takiego bez klapy to i tak się wezmę i wysmaruję ją tymi wszystkimi mazidłami. Drżyj w posadach albowiem albo to będzie arcydzieło albo wyląduje z hukiem w koszu, choć obawiam się, że się w nim nie zmieści.

    • Vika pisze:

      No całej nie mogłam pokazać, bo raz, że ona mała (dla mojego OCD za ciasno), dwa, że jeszcze płytki muszę podrasować (bo ja z Posen, więc zmiana ich nie wchodzi w grę, bo drogie były i wciąż w doskonałym stanie niestety, tyle, że mnie się przestały podobać i ogólnie mi do koncepcji już nie pasują, to muszę je „przeinaczyć”), no i trzy – oświetlenie docelowe jeszcze nie wisi, bo też dopiero się tworzy. Znaczy efektu by nie było 🙂
      A co do Twojej patery to jakoś jestem absolutnie spokojna co do finału Twoich mazań. Ba, ona już mi się podoba!
      Ale jakbyś jednak – w co nie wierzę i trudno mi sobie to wyobrazić, ale jakbyś – w jakimś szaleńczym wybryku swojego umysłu chciała ją jednak wyciepać, to już zaraz dawaj namiary na ten kosz 😀 😀 😀

  3. artgrettadesign pisze:

    Vikuś, ja to wiem, ze te zdjęcia nie oddają nic a nic urody tej pracy. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach a nawet jakby człowiek bardzo chciał to na fotach nijak pokazać te niuanse kolorystyczne, przejścia, błyski i rdze… Ale też wiem, że nawet na zdjęciach pięknie się prezentuje a resztę spróbuje sobie dośpiewać 😉

    • Vika pisze:

      Grettuchna, słowa Twe święte są – nijak (a przynajmniej nie do końca) pokazać się nie da, a jak jeszcze tło błyska w sposób niekontrolowany (a tu na szlagaluminium wszystko jest) to już ab-so-lut-nie niemożliwe to się staje. Całość żyje sobie własnym życiem i siły na to nie ma.
      Dobrze, że kto jak kto, ale Ty wielką wyobraźnię posiadasz i resztę sobie wyimaginujesz 🙂
      I za to Cię kocham (i za Twoją fenomenalną ceramikę też!)

      I słońce posenowe Ci ślę, tak na wszelki, bo nie wiem jak tam z nim u Ciebie, a ja mam, to dam 🙂

      • artgrettadesign pisze:

        Oooo, słońce było i poszło a światło bijące od Twych prac niezmiennie oświetla drogę do Posen… A ja kiedyś podążę za tym światłem i nic mnie nie powstrzyma żeby z bliska, na własne oczyska i organoleptycznie przekonać się o kunszcie!!!!

  4. el.passja pisze:

    Pięknościowy dekor. Ech….., co Ci będę mówić, kiedy przecie wiesz, że wielbicielką Twojej twórczości jestem nie od dziś. 😀

  5. Renata Połeć pisze:

    Ojejejejej….. Będę miała co ogladać. A ciekawa jestem, jak nie wiem co. Super do sześcianu Violka!!!!!!!!!!!!!

  6. Mirka pisze:

    Jestem niezmiennie pod wrażeniem Pani prac, bardzo super dekor 🙂 Pozdrawiam i czekam więcej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »