CoffeeTime tricolor – czyli puszka w kolorze umbry, akwamaryny i hebanu…

 

 

 

Miała być vintage (nawet bardzo vintage, tyle ile się da :)) – czyli w moich klimatach i bardzo dobrze, to mi się podobało…

Miała być z kolorem czarnym (bo kuchnia, w której ma stać, posiada ogrom czarnych dodatków) – czemu nie? może być i czarny…

Miała nie być ciężka i smutna – nooo… i tu już musiałam pomyśleć… bo co to znaczy ciężka i smutna?  że czarny kolor? mnie akurat czarny bardziej się kojarzy z elegancją niż smutkiem i dla mnie on wcale nie jest ciężki

Próby doprecyzowania niejasności spełzły na niczym, dowiedziałam się tylko, że w tej kuchni, co to ma być miejscem docelowym puszki i jej ostatecznym portem, występuje jeszcze kolor turkusowy… albo może nie turkusowy?… tylko jakiś zbliżony?  trudno powiedzieć, bo inwestor nie był zbyt biegły w kolorystyce…

 

Turkus odrzuciłam na samym początku – jakoś niezbyt mi pasował, zastąpiłam go akwamaryną – pracowicie i sumiennie domieszaną w słoiku, z tysiącem prób pośrednich, aż wreszcie uznałam, że to jest to – to ta akwamaryna, którą widziałam swoimi dusznymi oczyma…

Pięknie się komponowała z umbrą, której użyłam do postarzeń i z hebanem – kolorem motywów.

 

Puszka na każdej z czterech ścian ma inne zdobienia, choć wszystkie są z „jednej, kawowej  rodziny” (bo ona, puszka, do przechowywania kawy ma służyć), nie jest więc monotonna

i jest mooocno postarzona, zgodnie z sugestią inwestora,

i ma dodatek (nawet spory dość) koloru czarnego,

no i jest rozjaśniona akwamaryną…

 

I mam wielka nadzieję, że nie jest ciężka i smutna…

 

A więc – proszę Państwa – Puszka CoffeeTime w trzech kolorach – akwamaryna, umbra i heban….

 

17 komentarzyto CoffeeTime tricolor – czyli puszka w kolorze umbry, akwamaryny i hebanu…

  1. abask napisał(a):

    Ta puszka, jak też i inne prace, jest niesamowita. Taka masa barw a wszystkie ze sobą graja tak, jak trzeba.

  2. Viola napisał(a):

    Witaj Haniu w moim jutrze 🙂
    Miło Cię gościć tutaj 🙂
    Bardzo się cieszę, że podoba Ci się moja zabawa w kolory (ogromnie mnie to kręci – te barwy, to przenikanie, te – czasem nieoczekiwane – efekty…).
    Fajnie, że tu trafiłaś i mam nadzieję, że będziesz tu bywać 🙂

  3. rosier napisał(a):

    Jakaż ona smutna???? Jej lordowska mość jest cudoooowna! Zestawiłaś kolory znowu przepięknie!
    Pozdrawiam Cię gorąco w ten paskudny, mokry, wietrzny, krótko: jesienny ( brrr…) czas 🙂

    • Viola napisał(a):

      „Jej lordowska mość”… ale mi się to podoba!!! Puszce pewnie też by się spodobało 🙂
      A z tymi kolorami to jest tak, że do tych zielono-niebieskości to zawsze brązy fajnie pasują.

      Mówisz, że masz mokro, wietrznie, krótko: jesiennie??
      No to Ci słoneczko ślę i ciepła trochę – pooooszłoooo!
      I buziaki rzecz jasna 🙂

      • rosier napisał(a):

        I złotko też z nimi fajnie wygląda.

        Za to, że poszłoooo dzięki, ale nie doszło. W skarpetkach i swetrze siedzę w domu (: W lipcu!!!!

  4. Muza napisał(a):

    Świetna robota, proszę pani… Jak ja bym spróbowała tyle wszystkiego użyć na jednym przedmiocie, to by mi wyszło szkaradziejstwo. A tu wszystko tak gra, jakby naturalną koleją rzeczy samo się tworzyło, przez lata 🙂
    Ale z Sonką pogadaj o balansie bieli, bo to wszystko takie przeniebieszczone, za wyjątkiem może dwóch ujęć, gdzie barwy wyglądają bardziej naturalnie.

    • Viola napisał(a):

      Sonka ma problem nie z balansem bieli, a z automatycznymi ustawieniami (albo zołza robi mi na złość), te „naturalne” kolory to z ustawienia ręcznego, tylko, że nie zawsze mam tyle czasu (no… raczej chęci ;)) żeby te ustawienia zmieniać…
      Ale dam małpę do fotowracza, może coś zaradzi…

  5. Shanna napisał(a):

    …………
    bo nie wiem co napisac:P

  6. rozefiolkiianiolki.blogspot.com napisał(a):

    Dla mnie bomba!!! Super wyszła ta puszka !!! Pozdrawiam 🙂

  7. Joaśka napisał(a):

    Violu oniemiałam na widok tej puszki. Sama troszkę zajmuję się zdobieniem ale koncentruję się na meblach którym nadaję stylu schabby chic. Na blogach widuję różniaste robótki małych uroczych przedmiotów.Często gęsto to zdobione serwetką + przecierka ewentualnie patyna …nuuuuuuuda . Twoja puszka jest rewelacyjna. Jeżeli będziesz robić tutorialik na wykonanie czegoś podobnego to proszę daj znać .Bez twoich wskazuwek sama takiego cacka nie zrobię.Nie ma szans .
    Pozdrawiam
    Joaśka

    • Viola napisał(a):

      Witaj Joaśko w moim jutrze 🙂

      jeśli tylko znajdę chwilkę wolną, to na pewno zrobię jakiś malutki tutek na temat puszek (mówiłam już, że bardzo lubię je robić?)więc zaglądaj…

      a meble też robię 😉

      Serdeczności z Posen przesyłam, V

  8. Paula napisał(a):

    Fenomenalny efekt!
    Czy Pani takie dzieła także sprzedaje?;)

  9. lenka napisał(a):

    Puszka jest śliczna, gratuluje talentu i wyczucia smaku :). Mogła by mi Pani powiedzieć czy te koronki i napis to serwetka czy stempel czy jeszcze coś innego ? Dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »