POKŁOSIE PEWNEGO SABATU – MIX-MEDIOWY NOTATNIK…

Jakiś czas temu do Posen zjechały wiedźmy i odbyły sabat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Działo się, oj działo – i to nie tylko w sferze twórczej.  Zostały podjęte postanowienia, zapadły ważne decyzje, a nawet wykonano pierwsze kroki w celu ich realizacji, ale o tym innym razem.

W przerwach pomiędzy dyskusją, a dyskusją, zdołałyśmy  wszakże pobawić się w pracowni – oczywiście, że mix-mediowo – i powstały zeszyty na tajne wiedźmińskie notatki 🙂

Każdy inny, jak to w zabawach mix-mediowych bywa, każdy jedyny w swoim rodzaju, każdy fajny i niepowtarzalny, bo ile wiedźm, tyle wizji 🙂

Mój jest mroczny, z odrobiną bieli, z turkusem i ceglastą czerwienią (sama się dziwię skąd u mnie pomysł na tę czerwień…), z kapką złota i srebra.

Właściwie, jak tak teraz na niego patrzę, to gdyby nie cudny koprowy szablon, com go w prezencie od jednej wiedźmy dostała (Ćma, raz jeszcze dziękuję pięknie:) ) nic specjalnego by w nim  nie było, a tak koper zrobił całą robotę i właściwie nic poza nim mogłabym nie robić…

Nie na darmo starzy Indianie mówią, że diabeł siedzi w szczegółach, nie na darmo 🙂

8 komentarzyto POKŁOSIE PEWNEGO SABATU – MIX-MEDIOWY NOTATNIK…

  1. artgrettadesign pisze:

    Oj, działo się działo 🙂 Powinnaś była robić zdjęcia wszystkim odsłonom które były po drodze 😉

    • Vika pisze:

      hahaha! pozwolisz, że się tak z serca roześmieję w głos 😀
      Ciekawe kiedy miałam te zdjęcia robić?? Sama wiesz jaki to młyn był 😀 😀 😀

  2. ZUZA pisze:

    OOOOO!!! Sezon sabatowy zaczęty? Zazdraszczam….

    A następnym razem zatrudnijcie fotografa, coby dokumentację robił. Ja mogę…. 😀

  3. Vika pisze:

    Zu, w kwietniu będę na warsztatach w Siemianach, może się skusisz i przyjedziesz? Ale by było fajnie…

  4. ZUZA pisze:

    Siemiany nad Jeziorakiem? A kiedy w kwietniu? Bo jeśli będę mogła (wiesz – wesele…), to bym chętna była… 🙂

  5. Marzena pisze:

    Bardzo on Twój ten zeszyt. Bo i tekstura i kolory – nawet z tą odrobiną czerwieni, którą przemycasz od czasu do czasu – i ten koper, który jest pierwszoplanowy, to fakt, ale bez całego otoczenia nie byłby jednak tak piękny.
    A za fotografa to i ja chętnie porobię 🙂 wszak blisko mam 🙂
    To maaaach, maaaaach – wolno macham żeby sobie bez pośpiechu doleciały i rano Cię przywitały 🙂

    • Vika pisze:

      Dopiero dzisiaj doleciały, tak ostatnio o bloga dbam, ech…
      Ale dziękuję bardzo, bardzo i natychmiast odmachuję ochoczo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »