ANTYCZNY OBRAZ Z ANIOŁEM I GOŁĘBIEM…

 

 

 

 

W drewnianych ramach własnoręcznie zbijanych.

Chciałam je też własnoręcznie ciąć, ale poległam i musiałam w tej materii posiłkować się pomocą Najlepszego. Ale tylko w tym.

Bo cała reszta to już samodzielna moja twórczość – począwszy od zbicia ram, poprzez wyprodukowanie farb, zrobienie tynku, jego położenie, pomalowanie, klejenie dekorów, i co tam jeszcze po drodze było, to już ja 😉

Napracowałam się setnie, nie raz i nie dwa chciałam rzucić to wszystko w kąt, i pewnie bym to zrobiła, gdyby nie to, że akurat żadnego pustego kąta, w którym obraz ów by się zmieścił, nie posiadałam. Więc się zaparłam zadnimi łapami i skończyłam.

Obraz jest duży i ciężki (waży – bagatela – 15 kg). Ramy pomalowałam farbami mlecznymi, złocenia dekorów temperą jajową. Anioł pomalowany jest farbą z pigmentami mineralnymi.

Projekt autorski.

Obraz antyczny, 600×500 mm

anioł – 300 mm

woskowany i olejowany

 

8 komentarzyto ANTYCZNY OBRAZ Z ANIOŁEM I GOŁĘBIEM…

  1. rosier napisał(a):

    Zachwytu w słowa ubierać nie będę… Wystarczy Ci, że napiszę iż podoba mi się niezmiernie?
    Doceniam Twą pracę i widzę ją, choć o farbach mlecznych i temperach jajowych ( 🙂 ) pojęcia nie mam. Obraz niczym z wykopalisk z baaardzo zamierzchłych czasów. Świetnie go wystylizowałaś!

    Uściski wielkie Ci ślę! 🙂

    • Vika napisał(a):

      Martuś – wystarczy! A to, że Ci się podoba i w dodatku niezmiernie, to już me serce anielską słodyczą napełnia 🙂 Dziękuję bardzo!

      I uściski odsyłam ciupasem, równie wielkie albo i większe.
      Dzięki za odwiedziny i komentarz 🙂

  2. Poddasze Decouart napisał(a):

    Niech za komentarz posłuży mój milczący zachwyt 🙂 W ciszy i skupieniu delektuję się prawdziwą SZTUKĄ.
    Bardzo, bardzo mi się podoba!

  3. Shanna napisał(a):

    no…rama mi sie podoba. to wiesz.
    a z aniolem nie wiem.

  4. Marzena napisał(a):

    Jak to dobrze, że Ty kątów wolnych w domu nie masz :))
    Anioł jak to anioł – anielski ale jego tło wraz z ramą to mnie zachwyca ogromnie. Faktury, kolory, odpryski… podziwiać by można bez końca…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »