WITAJ GOŚCIU W MOIM JUTRZE

Mam nadzieję, że będziesz tu chętnie wracać, i że zechcesz, bo ja z niecierpliwością będę czekać Twych odwiedzin ... i że zostawisz choć niewielki ślad swojej bytności - będzie mi bardzo miło Cię poznać :)




<<< Show Posts/ Page >>>

VINTAGE Z GABINETU GENTLEMANA…

          Witacie Wszyscy Skądkolwiek Jesteście. Przybywam do Was z kolejnym projektem. To organizer na listy i klucze. Na rynku jest sporo różnych organizerów, mnie jednak zauroczył właśnie ten. Wybrałam go z paru powodów: po pierwsze – i dla mnie nie do przecenienia – jest duży, poCzytaj dalej…

SUN WINGED

To praca sprzed prawie 5 lat, nigdy nie pokazana, bo choć już parę razy próbowałam robić jej zdjęcia – nigdy nie wyszły. Aż dziś Natura okazała się wspaniałomyślna i trafiłam na idealną porę, i idealne światło – i oto jest – SŁOŃCE ZE SKRZYDŁAMI. To była świetna zabawa strukturami, fakturamiCzytaj dalej…

ETRUSCAN HORSE – ARTIFACT…

  Koń etruski – jedyny taki, oryginalny, typowy dla sztuki Etrurii i niespotykany w innych kulturach – dla mnie najpiękniejszy na świecie. Chciałam takiego mieć. Od bardzo dawna i bardzo. A nawet bardziej niż bardzo. Wciąż się jednak nie składało, żeby sobie takiego konia zrobić i choć w kwestii chceniaCzytaj dalej…

MIXED-MEDIA Z PENTACOLOREM, EDYCJA DZIESIĄTA…

      … już wkrótce, w czerwcu, spotkamy się w Skoczowie 🙂 Przedstawiam Wam więc projekty, które na to spotkanie przygotowałam: Notatnik i piórnik wykonany w technice monotypii (mojej ostatniej miłości) 2. White Angel – tynk 3. Czas Maków – blejtram, impasto Zapisy: tu…

LAMPION Z POWIEWEM SECESJI…

    Przyszła. Nareszcie! I rozgościła się na dobre. Pani Zielonooka, pachnąca kwiatami, rozśpiewana ptasimi trelami, kolorowa i wyzłocona słońcem. Wyczekana i wytęskniona. Wiosna. A wraz z nią nastał czas romantycznych wieczorów, ciepłych i długich, czas spotkań z przyjaciółmi w ogrodzie, na tarasie lub na balkonie. Lubicie takie wieczory? Wiem,Czytaj dalej…

WESOŁEGO ALLELUJA!

Wszystkim, którzy tu bywają, czego mi życzą, niech i sami mają! Spokojnych Świąt mili moi…  

PUDŁO STAMPS VOYAGER VINTAGE…

Jestem Vika, i jestem stemploholiczką. Tak, tak, jestem nieuleczalną stemploholiczką. Zbieram te stemple od lat, wrzucam  bez ładu i składu do szuflady, a jak trzeba jakiś znaleźć, to przerzucam te góry silikonu i gumy w nieskończoność, tracąc przy tym nerwy. Postanowiłam więc coś z tym zrobić i jakoś nad tymCzytaj dalej…

DREAM OF STRUKTURES…

…czyli zabawa strukturami. Mixed-mediowy panel na ścianę z miedzianym skrzydlatym sercem. Zainspirowały nie korkowe panele – bogactwo faktur (i kolorów!), które występują na takich panelach jest przeogromne. Chciałabym mieć je wszystkie, ale na jednym dekorze okazało się to niemożliwe. Udało mi się stworzyć ich raptem pięć, przy czym piątą umieściłamCzytaj dalej…

JAJO W STEAMPUNKOWEJ KLATCE…

…czyli Milczenie Owiec, znaczy chciałam powiedzieć Gęsi… Nie jestem jajowa (ani zresztą bombkowa też nie). Nie lubię ich robić. Moja niechęć jest duża i zatwardziała i prawie tak wielka jak ta, którą czuję do butelek. Choć „prawie” robi tu jednak różnicę. Nie zmienia to jednak faktu, że nie lubię iCzytaj dalej…

WIATR WIEJE ZE WSCHODU…

czyli duża księga-organizer z lirą w technice ombre, z wielowarstwowym tłem i „alkoholowa” patera oraz porcelanowe jaja inspirowane starą, japońską sztuką kintsukuroi. Słowem wabi-sabi – piękno w niedoskonałości 🙂 Projekty na najbliższe spotkanie w Skoczowie – już 09 – 10 marca.      

ŁAZIENKA BLACK AND WHITE Z NUTKĄ DEKADENCJI…

    … czyli moja stara-nowa łazienka po metamorfozie, która chodziła za mną od lat i wreszcie się stała. Kosztowała mnie mnóstwo pracy, wiele nerwów i niespodziewanych zwrotów akcji (łącznie z kuciem płytek i klejeniem ich na nowo, bo trzykrotnie zostały przewiercone kable…) ale jest taka, jaką chciałam żeby była.Czytaj dalej…

OPOWIEŚĆ WIGILIJNA…

  Dawno chciałam zrobić dekorację świąteczną, która byłaby zupełnie biała. Do tej pory nigdy jeszcze mi się to nie udało, bo zawsze w którymś momencie maznęłam nieopacznie kolorem, albo bitumem, albo innym woskiem. Nigdy, aż do teraz… Zrobiłam białą! Taką od A do Zet białą, bo nawet jak gdzieś tamCzytaj dalej…

KŁAMAŁAM…

Tak, nie da się ukryć – kłamałam… Całkiem niedawno powiedziałam głośno i wyraźnie, że kończę z czerwienią. Że mam jej dosyć. Że jej czas przeminął. Że definitywne finito. Że  doszłyśmy do rozdroża i nasze drogi się rozchodzą, i koniec, kropka, szlus. No i co? Kłamałam! Na swoje usprawiedliwienie nie mamCzytaj dalej…

CHODZIŁO ZA MNĄ ZŁOTO…

Długo i wytrwale.  Ale zawsze jakiś inny kolor brał górę i wygrywał, ot choćby czerwień, która była ze mną przez ostatnie pół roku i która dokumentnie mi się już przejadła, i z którą się definitywnie pożegnałam moją ostatnią czerwoną bombką. Nastało zatem kolorystyczne bezkrólewie. Czemu więc nie pobawić się wCzytaj dalej…

ŚWIĘTA, MAGIA I BROKAT…

Za oknem mokro i ponuro. Wiatr gnie drzewa, deszcz dzwoni w okienne szyby, dni są krótkie i szare. I to jest właśnie ten czas gdy zaczynamy myśleć o Świętach. Tęsknimy do rozświetlonej choinki, do skrzących się w blasku świec bombek, do odświętnie przystrojonych okien. Tęsknimy do magii… I ja WamCzytaj dalej…

Ten, kto idzie za tłumem, nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie doszedł. Albert Einstein
Translate »